Jedzenie mięsa może być szkodliwe dla naszego zdrowia, a z pewnością nie jest dobre dla środowiska. W dobie zachodzących w piorunującym tempie zmian klimatycznych, warto przyjrzeć się własnej diecie. Często niewielka zmiana może pozytywnie wpłynąć nie tylko na nas, ale i na nasze otoczenie.

Zamiast kurczaka – yuba

Chyba najpopularniejszym współcześnie rodzajem mięsa jest drób. Lubimy zwłaszcza kurczaka. Jego białe mięso szybko się przygotowuje, poza tym pasuje do wielu różnych dań i jest stosunkowo tanie. Tymczasem w sklepach możemy z powodzeniem szukać jego zamiennika. Czym zastąpić kurczaka? Zamiennik nosi nazwę yuba. Z wyglądu przypomina trochę omlet, ale jest też charakterystycznie rozwarstwiony – kawałki yuby wyglądają jak włókna kurczaka.

Yuba jest w pełni wegański. Powstaje ze skórki tofu, która tworzy się na powierzchni sojowego płynu podczas jego produkcji. Następnie yuba jest wielokrotnie składany i suszony. Yubę w sklepach znajdziecie właśnie w suszonej wersji. Przed dodaniem go do potrawy musi moczyć się przez co najmniej 12 godzin. Później natomiast możemy śmiało dorzucać go do gotowanych czy smażonych potraw. Smak yuby, podobnie jak tofu czy seitana jest neutralny i dobrze pochłania smaki innych składników użytych w potrawie.

Zobacz też: Yuba - wegetariański zamiennik kurczaka, czyli co jedzą wegetarianie

Zamiast burgera – Beyond Meat

Od jakiegoś czasu na sklepowych półkach, a i w niektórych burgerowniach, pojawiło się tajemniczo brzmiące Beyond Meat. Jeśli jesteście na diecie roślinnej i tęsknicie za burgerami z prawdziwego zdarzenia, to coś dla was. Burger od Beyond Meat powstał po to, żebyśmy mogli zajadać się piętrowymi bułami bez wyrzutów sumienia.

Powstające z grochu, buraka, oleju kokosowego i skrobi ziemniaczanej kotlety do złudzenia przypominają burgery wołowe. Są różowe i soczyste, apetycznie sprężyste i po prostu smaczne. Ich smakiem zachwycają się weganie i wegetarianie, na swoim Instagramie chwaliła je m.in. Monika Brodka. Co ciekawe burger Beyond Meat zawiera więcej białka niż klasyczny wołowy kotlet. Zazwyczaj kupimy Beyond Burgery już poporcjowane w kształtne krążki, gotowe do smażenia – smażymy je tak samo jak mięso.

Zamiast tuńczyka – „ryba” z alg

Trwają także intensywne prace nad zastąpieniem czymś mięsa ryb. Wynika to z problemów związanych z hodowlą ryb, a także przełowieniem wielu zbiorników wodnych. W sklepach w USA i Wielkiej Brytanii podjęto więc próbę zachęcenia konsumentów do kupna wege zamiennika tuńczyka.

„Tuńczyk” zrobiony jest z roślin strączkowych oraz alg i wodorostów, które mają nadawać mu morski posmak. Firma Good Catch, która zajmuje się jego produkcją, na rynek wypuściła już inne produkty wege, takie jak paluszki „krabowe” czy kotlety „rybne”. Tuńczyk w wersji wege ma być bogaty w kwasy omega-3 i białko, nie ma więc wymówki, żeby go nie jeść.