Herbata cold brew inspirowana jest kawą, którą zaparza się na zimno. I w tym właśnie tkwi tajemnica, która odróżnia ją od wersji mrożonej – esencję pozyskuje się bez ciepłej wody. Nie obejdzie się też bez odstawienia jej na noc do lodówki. To prawdziwy hit tego lata. Przepisów jest wiele, dlatego bez problemu można wybrać takie składniki, które najbardziej nam odpowiadają. Gwarantujemy, że orzeźwia o wiele lepiej niż np. mrożona zielona herbata.
Co dodać do herbaty cold brew?
Nie ma tu większych ograniczeń, można bawić się składnikami. Nawet herbatę można wybrać swoją ulubioną, np. earl grey, cejlońską, assam, a nawet z dodanym naturalnym smakiem, jak czarna z jaśminem. Można też przetestować wersję z herbatą zieloną (która ma właściwości wychładzające organizm), białą i czerwoną. Każda przyjemnie orzeźwia i jest pyszna, a przy tym delikatniejsza w smaku od czarnej. Najistotniejsze jest przygotowanie jej na zimno. Podpowiadamy, jakie owoce można jeszcze wrzucić do herbaty cold brew:
- nektarynki
- morele
- mango
- truskawki
- maliny
- borówki
- jagody
- jeżyny
- pomarańczę
- cytrynę
- limonkę
Składniki na herbatę cold brew
- 1 litr zimnej wody
- 2 świeże brzoskwinie
- 20 g dowolnej czarnej herbaty
- 15 listków mięty
- 40 ml soku z cytrusów: pomarańczowego, cytrynowego lub limonkowego
- opcjonalnie: 40 g erytrytolu, można zamienić na ksylitol, stewię lub miód, a nawet na cukier
Jak zrobić herbatę cold brew?
Kroki przygotowania:
- Brzoskwinie dokładnie myjemy i zdejmujemy z niej skórkę. Można to zrobić nożykiem, ale trzeba postępować, żeby zostało nam, jak najwięcej miąższu. Szybszą i pewniejszą metodą, która powoduje mniejsze straty, jest sparzenie owoców. Potrzebny nam będzie do tego wrzątek. Powierzchnię skórki trzeba naciąć na krzyż bardzo ostrym nożykiem. Następnie owoce wkładamy do miski szklanej lub metalowej (plastikowa nie jest przeznaczona do wrzątku), zalewamy je wodą. Odstawiamy je dosłownie na 30 sekund, a potem szybciutko przekładamy do naczynia z lodowatą wodą – można dodatkowo dołożyć kostki lodu.
- Po takim zabiegu skórka powinna odejść bez problemu. Brzoskwinie kroimy na pół i wyjmujemy z nich pestki. Miąższ tniemy w dość drobną kostkę. Można go delikatnie rozgnieść widelcem, oddadzą więcej smaku. Uważajmy na sok, powinien trafić do herbatki razem z owocami.
- Do szklanej butelki lub innego wysokiego naczynia ze szkła (w sprzedaży dostępne są również specjalne butelki z filtrem, który sprawia, że do szklanki dostaje się wyłącznie płyn) przekładamy brzoskwinie, wsypujemy ulubioną czarną herbatę. Jeśli zależy nam na tym, żeby podać napój ze wszystkimi dodatkami, ale niekoniecznie z listkami herbaty, to można ją zamknąć w specjalnym zaparzaczu, nic się z niego nie wydostanie. Dosypujemy erytrytol lub zamiennik – słodzik można też całkowicie pominąć, zwłaszcza gdy na co dzień go nie używamy. Przy dosładzaniu lepiej jest uważać, ponieważ owoce mogą być na tyle słodkie, że nie będzie to w ogóle potrzebne. Lepiej dodać go mniej i ewentualnie uzupełnić w już gotowej herbacie.
- Dokładamy przepłukane listki mięty. Można je troszkę ścisnąć między palcami, uwolnią więcej aromatu i eterycznego smaku. Nie wszyscy lubią miętę, na szczęście nie jest to niezbędny składnik herbatki cold brew. Godnie zastąpią ją listki bazylii lub rozmarynu, ale absolutnie nie trzeba nic dodawać zamiast niej.
- Do naczynia wyciskamy sok z wybranych cytrusów. Zalewamy zimną wodą. Napój herbaciany wkładamy do lodówki na całą noc, żeby smaki dobrze się przegryzły.
- Do szklanek wkładamy kostki lodu, kawałek świeżej brzoskwini i ewentualnie kilka listków mięty. Całość zalewamy klarowną herbatką, co oznacza, że trzeba przelać ją przez sitko. Nie będzie to konieczne, jeśli udało nam się zatrzymać herbaciane listki w zaparzaczu. Wtedy też można wlać całość, razem z owocami.
- Najlepiej smakuje podana na świeżym powietrzu, ze słomką - wybieramy papierową, metalową lub szklaną.















