O syropie z młodych pędów sosny słyszał chyba każdy. Jednak mało kto wie, że można zrobić podobny, z zielonych szyszek. Jest intensywniejszy w smaku, bardziej aromatyczny, ale bez obaw, nadal będzie pysznie. Ma też większą zawartość olejków eterycznych, które są używane do aromatoterapii i inhalacji, które dobrze udrożniają cały układ oddechowy. Pewnie zaskoczy was fakt, że ma też zastosowanie w kuchni. Może pełnić funkcję słodzika, dodawanego do herbaty, kawy lub lemoniady. Sprawdzi się też w formie orzeźwiającej polewy do deserów.
Na co pomaga syrop z szyszek sosny?
Syrop z szyszek sosny ma szerokie spektrum działania i wiele zbawiennych właściwości. Warto wiedzieć, że zawiera więcej witaminy C niż cytrusy, które kojarzone są z jej wysoką zawartością. Wpływa na zmniejszenie uczucia zmęczenia, poprawia też stan dziąseł. Jednak przede wszystkim wskazuje się na zbawienny wpływ na układ oddechowy. Łagodzi chrypkę, kaszel o różnej etiologii, a także ból gardła. Można podawać go również małym dzieciom, ale zawsze warto skonsultować to z pediatrą, przede wszystkim ilość i to czy można podawać go najmłodszym. Jednak pomimo wielu prozdrowotnych właściwości, nie jest zalecany wszystkim, zwłaszcza cukrzykom i osobom, które mają problemy z nerkami. Szczególną ostrożność powinni zachować również astmatycy.
Kiedy najlepiej zbierać szyszki sosny na syrop?
Sezon zbiorów szyszek na syrop rozpoczyna się pod koniec maja, a jeśli zima była ciepła, możemy je znaleźć nawet w kwietniu. Teraz obserwujemy szczyt zbiorów. Dlatego warto znaleźć las położony daleko od dróg, zakładów przemysłowych, a także sadów i ziem, w których do uprawy stosuje się środki chemiczne. Zabieramy ze sobą wiaderko, a na najlepiej przewiewny, wiklinowy koszyk. Z drzew zdejmujemy młode, miękkie (można sprawdzić nożykiem, powinny się dać kroić bez wysiłku), zielone okazy. Tylko takie będą odpowiednio soczyste. Na zbiory najlepiej jest zabrać ze sobą kilka par jednorazowych rękawiczek. Szyszki będą mocno oblepione żywicą i takie mają właśnie być, to też świadczy o tym, że są odpowiednie do zbiorów. A niestety żywicę z rąk i ubrań usuwa się dość trudno. Dodatkowo zwróćmy też uwagę na to, żeby zrywać tylko te nieuszkodzone i niepogryzione przez zwierzęta.
Składniki na syrop z szyszek sosny
- młode zielone szyszki
- cukier lub miód – może być też mniej kaloryczny zamiennik, np. ksylitol lub erytrytol (praktycznie w całości jest wydalany z organizmu i prawie nie ma kalorii)
Składniki dodajemy w proporcji 1:1, więc jeśli mamy 1 kg szyszek, to dodajemy również tyle samo cukru.
Jak zrobić syrop z szyszek sosny?
- Zaczynamy od przygotowania słoików, trzeba je dokładnie umyć, wyparzyć i osuszyć. Szkło nie może być nigdzie wyszczerbione. Odrzucamy też te zakrętki, które są miejscami zgniecione (nie zakręcą się szczelnie) lub mają ślady rdzy.
- Przebieramy szyszki i oczyszczamy je z igieł i innych zabrudzeń. Gotowe przekładamy do miski i zalewamy letnią wodą (nie może być gorąca), dzięki temu usuniemy również mniejsze nieczystości. Odstawiamy je na godzinę.
- Po tym czasie odlewamy je i usuwamy ogonki. Młode szyszki przekładamy do słoików. Jeśli chcemy, żeby smak był intensywniejszy, można je pokroić na plasterki.
- Szyszki zasypujemy cukrem lub zalewamy miodem. Dokładnie mieszamy, żeby wszystkie dobrze pokryły się wybranym słodzikiem.
- Słoiki lekko zakręcamy. Przenosimy je w nasłonecznione miejsce, np. na parapet. Cały proces potrwa od 2 do 3 tygodni. Codziennie potrząsamy zawartością słoika, dzięki temu puszczą więcej soku. Będzie gotowy, jak powstanie sok, sięgający ¾ wysokości słoika. Trzeba mu się dobrze przyjrzeć, jeśli zauważmy w nim choćby najmniejsze ślady pleśni, będziemy musieli przygotować nową porcję.
- Sok przelewamy przez sitko do czystych słoików (lub butelek), dokładnie zakręcamy. Tym razem odstawiamy je w ciemne i chłodne miejsce. Dobrze przechowywany poleży spokojnie przez rok. Zastanawiacie się, czy syrop z szyszek sosny trzeba pasteryzować? Jeśli chcemy zyskać pewność, że postoi dłużej i nie zepsuje się, to oczywiście można to zrobić. Nie wpłynie to na zmniejszenie jego prozdrowotnych właściwości. Pasteryzację można wykonać na kilka sposobów, wcale nie trzeba gotować słoików.















