Nie ma nic lepszego na smutki niż domowy rosół wołowy lub z kury, z delikatnym makaronem jajecznym, ze świeżą natką pietruszki i słodkimi talarkami marchewki. Żeby jednak cieszyć się jak najlepszą zupą, warto znać kilka trików, a ponieważ jest to najbardziej klasyczny z klasycznych przepisów, jest ich sporo. Niektóre znane są tylko profesjonalistom. Uchylamy rąbka tajemnicy i podpowiadamy – następnym razem przed rodzinnym obiadem dodajcie ocet do rosołu, a efekt mile was zaskoczy.
Dlaczego warto dodać ocet jabłkowy do rosołu?
Wlewanie jakiegokolwiek octu do rosołu może wydawać się dziwne, ale jak się nad tym zastanowić, bardzo często dodajemy do zup kwaśny składnik, czy to w postaci soku z cytryny, czy też nawet śmietany 18%. Dlaczego? Takie elementy, na czele ze zwyczajnym octem, uwydatniają smak potrawy, czyniąc go pełniejszym, nadając mu wręcz magiczny aspekt umami. Poza tym kwaśny składnik zawsze balansuje słodkie i słone dodatki, a także stanowi przeciwwagę dla tłustych dań.
Ale ocet ma jeszcze jedną ważną funkcję, o której warto wspomnieć właśnie podczas rozmowy o niedzielnej zupie, a zwłaszcza rosole kolagenowym. Pomaga wyciągnąć składniki odżywcze i minerały z kości, na których gotuje się wywar. Dlatego najlepiej sprawdzi się do bulionów, rosołów i wywarów na bazie mięsa. Dzięki niemu stają się esencjonalne i wyraziste. Szczególnie polecamy wykorzystanie octu jabłkowego, który jest delikatniejszy niż spirytusowy, a sprawdza się wyśmienicie. Poza tym często mamy zapasy domowego octu z obierek jabłek we własnej spiżarni.
Kiedy dodać ocet do rosołu?
Najlepsze jest to, że nie trzeba znacząco zmieniać swojego ulubionego przepisu na rosół, żeby go ulepszyć. Ocet jabłkowy należy wlać do wywaru już na początku gotowania, kiedy w garnku pomału podgrzewają się mięso i kości. Kwaśny składnik pomoże rozpuścić tkankę chrzęstną, dzięki czemu sprawniej uwolni się kolagen, który wpływa na smak zupy. Pamiętajmy, że sprawdzi się już niewielka ilość octu – wystarczy 1 łyżka (około 30 ml) na 2–3 litry wywaru. Spełni swoje zadanie, a nie będzie wyczuwalny w końcowym daniu. Poza tym większa ilość może utrudnić gotowanie niektórych warzyw korzeniowych. Dodanie octu jabłkowego do rosołu przyda się nie tylko do zrobienia esencjonalnego wywaru na kościach dla pasjonatów zdrowego odżywiania (rosół kolagenowy stał się bardzo popularny w pewnych kręgach, zwłaszcza wśród miłośników fitnessu). Taka intensywna w smaku baza przyda się do ugotowana na przykład zupy pomidorowej z makaronem lub wybornej ogórkowej.
Czym można zastąpić ocet jabłkowy w rosole?
Ocet jabłkowy w rosole sprawdzi się najlepiej, ponieważ jest delikatniejszy niż spirytusowy, ma lekko owocowy posmak, który dobrze wkomponuje się aromat warzyw korzennych, a ponadto ma więcej właściwości prozdrowotnych (zawiera antyoksydanty). Ponieważ ma jasny kolor, nie zaburzy złotej barwy rosołu. Da się go jednak zastąpić innym składnikiem. Nie polecamy używania soku z cytryny, ponieważ może zostawić zbyt wyraźny cytrusowy smak, a także ciemnych octów, takich jak balsamiczny lub ze słodu jęczmiennego, ale poza tym sprawdzą się na przykład:
- białe wytrawne wino lub ocet z białego wina – nie trzeba się obawiać alkoholu, bo w końcowej zupie będą tylko jego śladowe ilości, nie wpłynie też na jej barwę. Ocet winny dobrej jakości może naprawdę ciekawie uwydatnić smak rosołu.
- ocet ryżowy – jest dosyć neutralny w smaku, prawie przezroczysty, spełni zadanie wzorowo, ale jest trudniej dostępny w polskich sklepach.
- ocet z innych owoców lub ziół, na przykład lubczyku, kurdybanka, akacji, kwiatów czarnego bzu, mirabelki itd.















