Czereśnie są dostępne przez krótki czas, dlatego staramy się nimi nasycić na zapas. Niestety często można spotkać w nich żerujące larwy. Na początku trzeba wyjaśnić, że ten niezbyt przyjemny dodatek, nie zagraża naszemu zdrowiu. To już raczej kwestia indywidualnego podejścia. Niektórzy nawet żartują, że przecież są mięsożercami, a to tylko dodatkowa wkładka mięsna. Zupełnie nie widzą w tym problemu. Po drugiej stronie stoją osoby, które nie zjedzą czereśni dopóki nie sprawdzą ich miąższu. Jest jeszcze jedno podejście, wyjątkowo skrajne, czyli można nie jeść czereśni w ogóle. Ale kto powstrzyma się od zjedzenia ciasta z czereśniami i kruszonką lub tarty z czereśniami z gałką lodów?

Sposoby na usunięcie robaków z czereśni

Zastanawiacie się skąd w ogóle robaki w czereśniach? Odpowiedzialne są za to owady, które wprowadzają larwy nasionnicy trześniówki pod skórkę owoców i to jeszcze na długo przed tym, zanim dojrzeją. Uważa się nawet, że ich obecność świadczy o tym, że czereśnie nie były pryskane, czyli pochodzą z naturalnych upraw. Te, które kupujemy w wielkopowierzchniowych sklepach, dyskontach lub osiedlowych warzywniakach, są ich pozbawione. Stosuje się chemię, która zapewnia odpowiedni wzrost i wydłuża ich świeżość. Co jednak, jeśli już w domu dowiadujemy się, że kupiliśmy robaczywe czereśnie? Jest na to prosty sposób. Wystarczy zalać je zimną wodą i odstawić na kilka minut. W ten sposób dusimy robaki, bo pozbawiamy je tlenu, próbując się ratować, wypływają na wierzch. Pozostaje jeszcze kwestia odchodów, tutaj niestety nie ma żadnej magicznej metody. Po prostu nie da się ich usunąć. Ale zapewniamy, można jeść takie czereśnie.

Czy można jeść czereśnie z robakami?

Muchówki zaczerwiają owoce w niezauważalny sposób, czereśnie nadal rozwijają się prawidłowo. Dlatego tak trudno rozpoznać, że w środku żerują larwy. Z pewnością każdemu zdarzyło się je zjeść, często nawet o tym nie wiedzieliśmy. Od razu rodzi się pytanie, co dalej, czy jesteśmy bezpieczni? Niektórzy rodzice, zwłaszcza małych dzieci, dostają w tym momencie ataku paniki. Ale spokojnie, ani dorosłym, ani ich pociechom nic się nie stanie. Larwy nie produkują toksyn, dlatego też po prostu nie mają żadnego wpływu na zdrowie człowieka. Ale wyobraźnia, to co innego, pracuje na pełnych obrotach, różne scenariusze przychodzą nam na myśl. Wszystkie możemy odrzucić. Po prostu lepiej o tym nie myśleć. To naprawdę żaden problem.

Jak rozpoznać robaczywe czereśnie?

Rozpoznanie robaczywych czereśni nie jest łatwe. Trzeba przejrzeć dokładnie chociaż część z nich, w poszukiwaniu niewielkich otworków, pozostawionych przez larwy, którym udało się już wydostać. Nie jest to proste, bo są one naprawdę niewielkie, a kolor owoców również nie ułatwia sprawy. Jednego możemy być pewni, jeśli zauważymy larwy, nawet w niewielkiej próbce, to oznacza, że będą one w całych zbiorach. Owady infekują je masowo, całe drzewa lub sady. Druga opcja to przekrojenie czereśni. Wtedy gołym okiem będzie widać, czy są nich robaczki. Niestety nie zrobimy tego przed kupieniem czereśni, chyba że kupujemy je w zaprzyjaźnionym warzywniaku. Jest szansa, że właściciel zgodzi się na taki proceder.

Czy można zatruć się czereśniami?

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w przypadku zepsutych owoców. Tych z pewnością nie należy jeść. I nie, nie wystarczy usunięcie spleśniałego kawałka, ponieważ toksyny są już w całym miąższu. Ale to jedno, trzeba pamiętać też o tym, że pod żadnym pozorem nie można jeść pestek czereśni. Dlatego tak ważne jest, żeby podawać je dzieciom przekrojone na pół lub wydrylowane. Nie powinniśmy się niepokoić, jeśli zdarzy się nam przypadkowo połknąć pestkę. Jednak już kilka może wywołać nieprzyjemne objawy. Do najłagodniejszych należą ból brzucha, niestrawność i wymioty, ale może skończyć się o wiele poważniej. Dlatego, jeśli doszło do połknięcia większej ilości pestek, należy jak najszybciej skonsultować się z lekarzem lub wezwać pogotowie.