Na chwilę o nim zapomniałam. Dosłownie, wrzuciłam kotlety na patelnię, zajęłam się czymś innym i byłam pewna, że będą do wyrzucenia. A one nadal były miękkie i pełne smaku. Od tamtej pory udziec cielęcy wraca do mnie częściej, szczególnie gdy chcę zrobić coś prostego, ale trochę lepszego niż zwykle schabowe.

Delikatność, która nie wymaga wysiłku

Udziec cielęcy to część tylnej nogi młodego cielęcia. Mięso jest jasne, zwarte, ale jednocześnie bardzo delikatne. Nie ma dużej ilości tłuszczu, ale mimo to nie jest suche, ma w sobie naturalną soczystość, którą docenisz przy smażeniu.

Najczęściej spotkasz go w formie plastrów albo większego kawałka do pieczenia. Jeśli planujesz kotlety, wybierz plastry, są równe, łatwe do przygotowania i nie wymagają długiego rozbijania. Wystarczy lekkie uderzenie tłuczkiem i gotowe.

To mięso dobrze zachowuje strukturę. Nie rozpada się, nie robi się „wiórowate”. Nawet gdy smażysz je trochę za długo, nadal pozostaje przyjemne w jedzeniu. Dla mnie to ogromny plus, szczególnie w zabieganym dniu.

Smak, który jest łagodny, ale nie nudny

Udziec cielęcy ma bardzo subtelny smak. Jeśli porównasz go do wołowiny, jest zdecydowanie delikatniejszy i mniej intensywny. Nie ma tej ciężkości, która czasem pojawia się w stekach czy duszonej wołowinie.

W porównaniu do wieprzowiny jest bardziej neutralny i „czystszy”. Nie czujesz tłustości ani dominującego aromatu. To sprawia, że świetnie chłonie przyprawy i dodatki.

A jeśli zestawisz go z kurczakiem, to cielęcina wypada bardziej elegancko. Jest delikatna, ale ma więcej charakteru. Nie jest tak neutralna jak pierś z kurczaka, która często potrzebuje mocnego doprawienia.

Ja lubię ten balans. Możesz zrobić coś bardzo prostego i nadal masz wrażenie, że jesz coś lepszego niż standardowy obiad.

Kotlety i nie tylko, czyli co zrobić z udźca cielęcego

Najprostsza opcja to oczywiście kotlety. I moim zdaniem jedna z najlepszych. Wystarczy:

  • lekko rozbić plastry
  • posolić i popieprzyć
  • obtoczyć w mące lub panierce
  • usmażyć na maśle lub maśle z odrobiną oleju

Gotowe w kilka minut, a efekt naprawdę robi robotę. Ale możesz zrobić z niego znacznie więcej:

  • klasyczne eskalopki z sosem cytrynowym
  • duszone mięso w lekkim sosie śmietanowym
  • pieczeń z czosnkiem i ziołami
  • roladki z nadzieniem, np. ze szpinaku lub sera

Getty/iStock, marcomayer

Jeśli chodzi o przyprawy, trzymaj się prostoty. Udziec cielęcy nie lubi przesady. Najlepiej sprawdzają się:

  • sól i pieprz
  • masło (dużo robi dla smaku)
  • szałwia albo tymianek
  • czosnek
  • odrobina cytryny

Ja często robię tak: smażę kotlety na maśle, pod koniec dorzucam liście szałwii i lekko skrapiam cytryną. Niby nic wielkiego, a smak jest naprawdę dopracowany.