W Polsce marnuje się 9 milionów ton jedzenia rocznie, 236 kg na osobę - zajmujemy pod tym względem niechlubne trzecie miejsce w Europie. Zmarnowana żywność to też zmarnowana woda, zasoby i praca ludzkich rąk. To wielki koszt dla środowiska i pogłębienie światowej dysproporcji, gdzie tak wielu ludzi głoduje i tak wielu marnuje. Wyrzucone jedzenie odpowiada aż za 8% globalnej emisji gazów cieplarnianych, które tak fatalnie wpływają na stan środowiska i zmiany klimatyczne. Stąd jednym ze sposobów walki z tymi problemami powinna być zmiana w podejściu do marnowania żywności.

Jedną z dróg może być Too Good To Go - aplikacja, która pozwala przechwycić produkty i dania, których restauracja lub sklep nie zdołały tego dnia sprzedać. Program jest na razie dostępny tylko w Warszawie i tu współpracuje z około pięćdziesięcioma lokalami. Te zgłaszają, ilu porcji danego dnia nie uda im się sprzedać i wyceniają je - klient płaci około 30 procent wyjściowej ceny za danie. Nie wiadomo, co znajdzie się w paczce - to niespodzianka! Gdyby restauracja z góry wiedziała, co się nie sprzeda, nie ugotowałaby tego. Tymczasem wszystko wychodzi „w praniu” - kucharze w ciągu dnia pracy orientują się, jakie posiłki mogą nie trafić na talerze restauracyjnych gości.

Jak korzystać z aplikacji?

Pobierz i zainstaluj aplikację, załóż konto, a następnie przeglądaj dostępne posiłki - na liście lub mapie, która pozwoli ci namierzyć lokale najbliżej ciebie. Wybierz swoją niespodziankę i zapłać za nią (kartą, przelewem lub PayPal) i odbierz ją o wskazanej w ofercie godzinie. Zjedz! W restauracjach godzina przekazania paczki może być dość późna - na przykład koło 21. W kawiarniach będzie jednak wcześniejsza, adekwatnie do godziny zamknięcia.

Czy to znaczy, że dostanę resztki z talerza?

Nie, dostaniesz pełnowartościową żywność - danie lub produkty w przypadku sklepu, na które nie znalazł się chętny.

Jacy partnerzy do wyboru?

To sklepy i restauracje, którym na sercu leży tak niemarnowanie jedzenia, jak i zasada bezwzględnej świeżości i jakości produktów, którymi karmią klientów. Lista obejmuje bardzo popularne i lubiane miejsca. Wśród nich: Bibenda, Regina, MOD, Vege Miasto, KRAM, Evergreen, Superiore, Kaliska 20, Komu Komu, delikatesy Lafuente, Le Diplomate, Warszawski Lukier, Pochlebnie, Kuki – Wygadane Ciastka, Deseo, Stor Tamka 33, Mojo Picon, Art Sushi, Madame Szpakoska, Gemba, Chono Lulu Bistro & Bar, Bliżej - Klubokawiarnia, Pan Sushi, Dziki Lasczy soki Natura Cold Press, La Fit, Restauracja J czy 77 Sushi. Wkrótce również Too Good To Go zacznie współpracę z hotelami Novotel Warszawa Airport czy innymi hotelami marek grupy Accor i Orbis w Polsce, jak również z polską siecią kawiarni Etno Cafe.  

Too Good To Go wymyśliła i prowadzi Mette Lykke - Dunka, która kilkanaście lat temu była współzałożycielką słynnej aplikacji dla fanów sportu, Endomondo. Za swoją misję uważa inspirowanie ludzi do walki z marnowaniem jedzenia i bardziej zrównoważonego stylu życia.

Szef polskiego oddziału firmy Kuba Walasek uważa, że zmiana dotycząca niemarnowania żywności jest w zasięgu ręki. - Naszą misją jest stworzenie świata, w którym nie wyrzuca się jedzenia. Ze wszystkich sposobów na niszczenie środowiska – wyrzucanie jedzenia chyba jest tym najgłupszym. W końcu, dlaczego pyszne i świeże jedzenie musi wylądować w koszu?

Too Good To Go działa w 12 krajach i ma już ponad 11 milionów klientów. Dzięki aplikacji zostało uratowanych już ponad 16 milionów posiłków, co ograniczyło emisję o ponad 41 tys. ton CO2. Polska jest kolejnym po Włoszech rynkiem, gdzie Too Good To Go rozpocznie działalność w tym roku.

Ostatnio aplikacja Too Good To Go została wyróżniona dwoma prestiżowymi nagrodami – Gault et Millau przyznało firmie Digital Award za uratowanie ponad 50 000 posiłków w Belgii. Z kolei nagrodę dla najgorętszego startupu przyznała komisja podczas jednej z najważniejszych imprez branżowych – konferencji The Next Web.

W Polsce Too Good To Go działa na razie tylko w Warszawie, ale forma zapowiada, że to dopiero początek. W planach są również współprace z sieciami handlowymi, w których marnuje się ogromnie dużo żywności. Trzymamy kciuki!