Niewielkich rozmiarów ryba (jej długość rzadko przekracza 40 centymetrów) żyje w ławicach i zamieszkuje wody zachodniego Bałtyku, północnego Atlantyku (od Norwegii po Zatokę Biskajską), Morza Północnego i Śródziemnego, a podgatunek zwany witlinek czarnomorskim – także Morze Czarne. Żywi się małymi rybami, skorupiakami oraz mięczakami.

Witlinek jest w Polsce bardzo mało znany, o wiele większą popularnością od wieków cieszy się we Francji, gdzie jednak przez długi czas uchodził za produkt gorszej jakości i był spożywany przede wszystkim przez przedstawicieli uboższych warstw społecznych. Jednak z czasem Francuzi zaczęli bardziej cenić walory tej ryby, która stała się m.in. jednym z podstawowych składników rozsławionej przez znaną telewizyjną gwiazdę Julię Child zupy rybnej, zwanej bouillabaisse.

Duże ilości witlinka zjadają też mieszkańcy Irlandii i Wielkiej Brytanii, gdzie często sprzedaje się go jak dorsza: panierowanego, wędzonego lub podzielonego na filety.

Witlinek – właściwości odżywcze

Witlinek, który niekiedy pojawia się w polskich sklepach, zazwyczaj pod postacią tuszek lub filetów, zasługuje na zainteresowanie, ponieważ jest rybą o dużych wartościach odżywczych.

Jego mięso stanowi bogate źródło pełnowartościowego białka, zawierającego liczne aminokwasy egzogenne, których nasz organizm nie wytwarza, dlatego muszą być dostarczane z pożywieniem. Wśród nich warto wymienić lizynę, (niezbędną dla utrzymania dobrej kondycji mięśni i kości, a także produkcji licznych hormonów czy enzymów), leucynę (wspomagającą wysiłek fizyczny) czy waliny, potrzebnej do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego.

Witlinek kryje w sobie również dużą dawkę cennych dla zdrowia składników mineralnych, zwłaszcza fosforu (stanowi budulec kości i zębów, uczestniczy w przewodzeniu bodźców nerwowych, reguluje pracę serca, pomaga utrzymać równowagę kwasowo-zasadową), selenu (stymuluje syntezę przeciwciał, wzmacnia odporność, działa ochronnie na tarczycę, serce i układ krążenia, chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, które przyspieszają procesy starzenia i zwiększają ryzyko chorób serca czy nowotworów) oraz potasu, który ma ogromne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania  układu nerwowego i mięśniowego, zaś kontrolując objętość płynów i regulując pH odgrywa ważną rolę w utrzymaniu właściwej gospodarki wodnej oraz równowagi kwasowo-zasadowej.

Witlinek jest rybą dość chudą, ale mimo to dostarcza sporej porcji nienasyconych kwasów tłuszczowych z grupy omega-3, wspierających pracę serca i mózgu, wzmacniających naczynia krwionośne oraz wpływających na funkcje umysłowe (poprawiają procesy pamięciowe, zdolność skupienia i koncentracji).

Witlinek – jak wykorzystać go w kuchni

Jak już wspomnieliśmy, witlinek nie cieszy się w Polsce zbyt dużą popularnością, lecz niekiedy pojawia się w sklepach czy nadmorskich restauracjach.

Jego delikatne i lekkostrawne mięso posmakuje nawet dzieciom, które nie zawsze przepadają za rybami. Jednak wymaga delikatnej obróbki, co szczególnie dotyczy filetów, które są dość kruche i mają tendencję do rozpadania się na płatki. Jak temu zaradzić? Na 2-3 godziny przed obróbką witlinka należy skropić sokiem z cytryny, a następnie umieścić w lodówce. Dzięki temu mięso nie rozpadnie się i będzie bardziej jędrne, a dodatkowo nabierze przyjemnego aromatu.

Rybę można przyrządzać na wiele sposobów. Warto po prostu usmażyć ją na patelni, najlepiej w panierce, ponieważ witlinek bez „warstwy ochronnej” ma tendencję do przypalania się. Tradycyjną bułkę tartą zastąpmy zdrowszą alternatywą, chociażby płatkami owsianymi albo siemieniem lnianym i sezamem.

Smacznym pomysłem jest witlinek z grilla, przed ułożeniem na ruszcie i zawinięciem w folię aluminiową wzbogacony plasterkiem cytryny, kawałkiem masła, rozgniecionym ząbkiem czosnku oraz gałązką rozmarynu.

Rybę można też gotować na parze lub wędzić. Doskonale sprawdza się w różnych sosach, szczególnie śmietanowych i pomidorowych. Lubi towarzystwo koperku, tymianku, bazylii, ale również bardziej wyrazistych przypraw, np. goździków lub ostrej papryki.

Witlinek świetnie pasuje do zupy rybnej, zarówno tradycyjnej, polskiej, jak i śródziemnomorskiej bouillabaisse, do przygotowywania której wykorzystuje się nie tylko rozmaite ryby morskie, a także owoce morza: małże, langusty czy kraby, gotowane z czosnkiem, pomidorami, oliwą i szafranem.