Na placu wokół słynnej przezroczystej piramidy Luwru w Paryżu, naprędce rozkładane są stoły. Zasiada przy nich 11 tysięcy osób. Wszyscy są ubrani na biało. Rozbrzmiewa muzyka i zaczyna się uczta.

Miejsce nieznane

Celem Le Diner en Blanc, czyli kolacji na biało jest celebracja wspólnego jedzenia w przestrzeni miejskiej. Wszystko zaczęło się pod koniec lat 80. z inicjatywy Francuza François Pasquiera i jego przyjaciół. Pasquier postanowił urządzić kolację pod gołym niebem, a jego pomysł spotkał się z dużym entuzjazmem. Impreza szybko urosła do dużych rozmiarów. Jak to działa?

Uczestnicy białych kolacji spotykają się w wyznaczonym miejscu zbiórki, skąd zabiera ich autobus. Nikt do końca nie wie, gdzie zawiezie gości autobus. Miejsce uczty zdradzane jest w ostatniej chwili, ponieważ w gruncie rzeczy kolacje organizowane są nielegalnie. Zawsze istnieje więc ryzyko interwencji policyjnej. Po wielu edycjach, władze miast zorientowały się jednak, że wydarzenie jest dobrze przygotowane, a goście zdyscyplinowani. Do tego jest to fantastyczna promocja dla samego miasta, które prezentuje się jako nowoczesna metropolia. 

Miejsce kolacji zwykle robi duże wrażenie. Organizatorzy dbają, by oprawa wydarzenia była wyjątkowa. Stąd nie zdziwcie się, jeśli zasiądziecie przy stole np. na placu przed katedrą Notre Dame. Kolacji towarzyszy muzyka, często też pojawiają się dodatkowe atrakcje.

Cali biali

Sami organizatorzy nazywają Le Diner en Blanc, szykownymi piknikami. Nie bez powodu - na kolację musimy ubrać biały strój od stóp do głów. W regulaminie zaznaczono, że strój powinien być stylowy Odpowiedni wygląd to nie wszystko. Powinniśmy zabrać także składany stół i dwa krzesła, a do kosza piknikowego zapakować talerze, sztućce i jedzenie. Nie możemy zapomnieć o białym obrusie i serwetkach oraz... workach na śmieci. Po imprezie wszyscy bowiem uprzątają miejsce kolacji, zabierając śmieci ze sobą.

W Le Diner en Blanc może wziąć udział każdy, kto zarejestruje się na oficjalnej stronie wydarzenia. Rezerwacja obejmuje zawsze 2 osoby. Na kolacjach pojawiają się prawdziwe tłumy. Rekord pobito w 2013 roku, kiedy na Le Diner en Blanc zjawiło się przeszło 15 tysięcy osób.

Białe kolacje są organizowane regularnie od wielu lat. Na początku czerwca tego roku obchodzono 30-lecie imprezy w Paryżu. Jednak nie tylko we Francji można wziąć w nich udział. Odbywają się na całym świecie, m.in. w Barcelonie, Meksyku, Senegalu czy Bangkoku. Pytany o olbrzymi sukces swojego pomysłu, François Pasquier stwierdził, że powodem są uniwersalne wartości, które stoją za Le Diner en Blanc - przyjaźń i radość z gromadzenia się przy wspólnym stole, żeby jeść, rozmawiać i bawić się do samego rana.