Nie tylko wegetarianie i weganie jedzą tofu – my, choć jadamy mięso, również je lubimy! Nie ma zbyt wyrazistego smaku, ale za to jest idealna „gąbką” do smaków – świetnie przyjmuje wszystko, z czym je zestawimy, a więc marynaty, przyprawy i wszelkie aromatyczne dodatki. Choć nie do końca odpowiada definicji sera, bo ser to produkt z mleka (zwierzęcego), jest mu bliskie – ma podobną formę i podobnie powstaje, choć z mleczka sojowego. Zwarte, jędrne bloki tofu z łatwością pokroisz w kostki jak fetę czy żółty ser, jest od nich jednak mniej kaloryczne i lżej strawne. Zawiera mniej tłuszczu, a więcej białka – stąd jego częsta obecność w kuchni wegetariańskiej i wegańskiej, wymagającej zwiększonych dostaw białka. Tofu można jeść na surowo, smażyć, gotować, piec w całości lub blendować i rozdrabniać na kawałki lub pasty.

Tofu w kuchniach świata

Wyjątkowo często wykorzystuje się tofu w różnych kuchniach azjatyckich – chińskiej, wietnamskiej, koreańskiej, japońskiej czy tajskiej. Wszystkie te kraje słyną ze znakomitych kuchni, bogatych smakowo, aromatycznych i wyrazistych, a więc takich, w jakich tofu sprawdza się idealnie. Jeśli nieco mdły smak tofu ci nie odpowiada, sięgaj po tofu wędzone – nadaje daniom dymnego aromatu, co szczególnie doceniamy w daniach smażonych i surowych. Smażenie tofu pozwala uzyskać na jego powierzchni złocistą, lekko chrupiącą skórkę, co łatwiej uzyskać, jeśli do marynaty doda się nieco cukru lub miodu.

Popularność tofu wśród wegetarian i wegan nie maleje, a i mięsożercy czasem po nie sięgają – jako ciekawą odmianę i element ulubionej kuchni azjatyckiej. W ostatnich latach coraz częściej wykorzystuje się tofu także do deserów – jest bazą tofurnika, a więc wegańskiego sernika, który często przyrządza się z mlekiem kokosowym i egzotycznymi owocami. Można też poprzestać na przygotowaniu smacznego kremu z tofu lub koktajlu owocowego, którego zawartość białka zadowoli nawet najbardziej wymagających.

Tofu – wartość odżywcza

Dużo białka, mało kalorii – tofu ma świetną opinię. Psuje ją jednak fakt, że soja z, której powstaje jest genetycznie modyfikowana. Dodatkowo, co ważne, tofu nie pozostaje bez wpływu na układ hormonalny człowieka. Zawarte w tofu fitoestrogeny działają podobnie do zwykłych „ludzkich” estrogenów, choć dużo słabiej. Mogą być pomocne, na przykład w łagodzeniu objawów menopauzy, ale warto zachować ostrożność w ich spożywaniu. Dieta wegańska i wegetariańska uległy jednak w ostatnich latach wielu przeobrażeniom. Osoby, które postawiły na roślinne menu są już coraz bardziej świadome i kreatywne w kuchni – wiedzą, że soja nie jest jedynym źródłem cennego białka. Sięgają więc po tofu nie z konieczności, a po prostu dlatego, że jest pyszne!

Przeczytaj też, czy jest yuba - wegetariański zamiennik kurczaka