Kiedy patrzymy na te zabawki, sami mamy ochotę cofnąć się o dobrych kilkanaście lat. Drewniane warzywka zachęcają do chwycenia małego nożyka, mikser do chwycenia za rączkę i energicznego pokręcenia, a zestaw kawowy do przygotowania pysznego napoju dla wszystkich chętnych domowników. Pobawmy się w gotowanie!

(Nie tylko) zabawa w gotowanie 

Bawienie się w krojenie, mieszanie, miksowanie ma walor edukacyjny. Przede wszystkim pozwala dziecku w bezpieczny dla niego sposób poznać mechanizmy rządzące w kuchni - warzywa trzeba pokroić, ciasto przed upieczeniem zmiksować. Dodatkowo, zabawa w gotowanie rozwija kreatywność i uczy, że zawsze mamy możliwość wyboru, czy pizzę podamy z salami i serem czy może z pomidorami i cebulą. Dzieci mogą też komponować "udawane" posiłki z dostępnych zabawek, co sprawi, że przestaną myśleć o jedzeniu jako czymś gotowym, co ląduje przed nimi na talerzu, a zaczną dostrzegać stojący za nim proces. 

Poza tym, warto do mini kuchni czy sklepowego koszyka dokupić zestaw naczyń do serwowania przygotowanych dań. Zasiądźcie do uczty przygotowanej przez wasze dzieci - to dobra okazja, żeby porozmawiać o zasadach zachowania się przy stole czy o tym, jak układać na stole talerze i sztućce.

Baw się na zdrowie

Kulinarne zabawki i minigadżety mogą też pomóc przekonać nasze dziecko do zdrowej diety. Niech skomponuje sałatkę z drewnianych warzyw, a potem taką samą już w wersji prawdziwej znajdzie na talerzu. Podobnie z zabawą w zakupy - pokażmy maluchowi, jakie produkty powinny znaleźć się w jego koszyczku, niech będą to przede wszystkim warzywa i ryby. Wspólna zabawa jest znakomitym pretekstem do wyjaśnienia, dlaczego niektóre produkty są lepsze, a inne gorsze dla naszego zdrowia. 

Pamiętajcie jednak, że zabawki to pierwszy krok do samodzielnego przygotowywania potraw. Niech dzieci pomagają w kuchni - na początku bez ostrych noży i kontaktu z palnikami, później w coraz bardziej zaawansowanych czynnościach. W końcu pomocników w kuchni nigdy za dużo!