Polska staje się coraz częstszym celem podróży dla zagranicznych turystów. Doceniają oni naszą bogatą historię, fantastyczne zabytki i osławioną gościnność. Coraz częściej przyjeżdżają do Polski, żeby spróbować naszego jedzenia. Co ciekawe, my sami również zaczynamy odkrywać nasze kulinarne bogactwo. Jedzenie jest już nie tylko dodatkiem do podróży, ale i jej celem. Jak podróżować po Polsce szlakiem dobrego jedzenia?

Pójdź na szlak

Kulinarne szlaki to w Polsce wciąż jeszcze nowość, wiele osób nie wie nawet, że coś takiego istnieje. A istnieje – aktualnie znajdziemy w naszym kraju ponad 20 szlaków kulinarnych. Idea szlaku kulinarnego jest prosta. Wybrane restauracje czy sklepy są oznaczane jako te, w których zjemy lokalne specjały. Niektóre szlaki oferują nawet mapy, żeby łatwo można było zorganizować wycieczkę. Uważajcie jednak, bo większość szlaków to niestety tylko rodzaj turystycznej „ściągi”, w której znajdziecie burgery, sushi czy pizzę. Dania raczej mało lokalne. Ze sprawdzonych szlaków polecamy zwłaszcza Śląskie Smaki (szlak gromadzi miejsca, w których zjemy potrawy ze Śląska i Zagłębia) i Małopolska Trasa Smakoszy (są tu m.in. restauracje ulokowane w zabytkowych karczmach). Oczywiście, z oferty szlaków będziemy korzystać raczej wybiórczo – chyba, że w danym miejscu spędzamy kilka dni i damy radę zjeść obiad w co najmniej kilku restauracjach.

Wybierz się na wycieczkę

Co powiecie na kulinarną wycieczkę z przewodnikiem? Takie przygody oferuje Eat Polska. Do wyboru Food Tour lub Vodka Tour. Food Tour odbywają się codziennie o godz. 13, wystarczy, że zbierzecie grupę min. 2 osób. Wspólnie z przewodnikiem – lokalnym smakoszem – odwiedzicie kilka lokali, w których spróbujecie kuchni polskiej. Uprzedzamy: nie zjecie tam pierogów. Będą za to opowieści o zupach, kiszonkach czy chlebie. Podczas Vodka Tour, który z kolei zaczyna się o 17, spróbujecie za to kilku rodzajów wódek, m.in. wódki z ziemniaka. Dowiecie się, dlaczego wódka jest tak ważna w naszej kulturze, w jakiej temperaturze powinno się ją serwować i jak bardzo poszczególne jej rodzaje mogą się od siebie różnić. Wycieczki mają na celu nie tylko degustacje, ale przede wszystkim spojrzenie na polską kulturę przez pryzmat kuchni. Koszt wycieczki to 290 zł, czas jej trwania wynosi ok. 4 godzin.

Inną formę wycieczek kulinarnych proponuje Monika Kucia z Siała Baba Mak. Zbierzcie grupę znajomych i wybierzcie się na spersonalizowaną wyprawę. Wycieczka może trwać od 1 do 15 dni i obejmować dwa wybrane miejsca. W zależności od tego, czego chcecie się o polskiej kuchni dowiedzieć możecie zdecydować się np. na Warszawę (miejska kultura kulinarna, najlepsi szefowie) i Kraków (mali producenci, lokalne produkty, przetwory) lub Kujawy (historyczne rekonstrukcje, kraina gęsi) i Warszawę. Opcji połączeń dwóch miejsc jest więcej, w grę wchodzi też m.in. Poznań i Gdańsk. Cena wycieczki jest ustalana indywidualnie. 

Weź w rękę przewodnik 

Informacje, gdzie dobrze zjeść w Polsce, znajdziecie też w dwóch znaczących przewodnikach kulinarnych. Możecie sami zaplanować swoją kulinarną wyprawę, kierując się ich wskazówkami. Jeśli szukacie miejsc z kuchnią na wysokim poziomie w Warszawie i Krakowie sięgnijcie do nowego wydania czerwonego przewodnika Michelin. Oprócz lokali fine dining, znajdziecie tam też kameralne bistra z miłą atmosferą, czy miejsca nagrodzone za najlepszy stosunek ceny do jakości. Zerknijcie na nasz tekst o tegorocznej edycji przewodnika: Gwiazdki Michelin dla Atelier Amaro i Senses. Kogo jeszcze wyróżniono?

Listę miejsc, które przewodnik oznacza, jakie warte odwiedzenia, znajdziecie też na stronie internetowej Michelin. 

Drugim przewodnikiem, z którego warto skorzystać, jest polska edycja żółtego przewodnika Gault et Millau. Najlepszym lokalom przyznaje się w nim kucharskie czapki, a każde miejsce otrzymuje punkty - uzasadnienie punktacji można przeczytać w przewodniku. Co ważne, Gault et Millau obejmuje swoim zasięgiem całą Polskę, często wskazując miejsca mało znane lub znajdujące się daleko od turystycznych tras.  

Wpadnij na warsztaty

Warsztaty kulinarne odbywają się dzisiaj w każdym większym polskim mieście. Ale nie do końca o takie warsztaty nam chodzi. Mamy na myśli wydarzenia organizowane przez Pałac Jana III Sobieskiego w Wilanowie. 

Tam prężnie działa Maciej Nowicki, szef kuchni, który odtwarza i reinterpretuje staropolskie przepisy kulinarne. Zapiszcie się na warsztaty, podczas których zobaczycie, że da się przygotować dania z XVII wieku, które będą smakować współczesnym. To nie tylko świetna zabawa, ale i solidna porcja historycznej wiedzy o naszej kuchni. 

Cena: od 50 zł.

Zajrzyj na targ

To miejsce, które w każdym zagranicznym mieście staramy się odwiedzić jako pierwsze. Dlaczego nie zrobić tego także w polskich miejscowościach? Warto też skorzystać z tzw. nocnych targów, które w niczym nie przypominają tych tradycyjnych. Znajdziecie tam stoiska restauracji i food trucki, więc może się wydawać, że będzie mało lokalnie, ale sądzimy, że zawsze warto sprawdzić, czym żyje lokalna społeczność. Takie nocne imprezy, zaczynające się późnym popołudniem i trwające nieraz do rana, w zeszłym roku organizowały m.in. Wrocław, Katowice i Warszawa. 

Nie zapominajmy również o festiwalach kulinarnych, których w okresie od maja do września jest naprawdę sporo. Podczas festiwali można spróbować lokalnych produktów od małych producentów i poznać smaki danego miejsca od podszewki. Z największych polecamy Festiwal Smaku w Grucznie (18-19 sierpnia), Festiwal Europa na Widelcu we Wrocławiu (30 maja - 4 czerwca), Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku w Poznaniu (15-19 sierpnia), Europejski Festiwal Smaku w Lublinie (3-9 września), Festiwal Czas Dobrego Sera i Wina w Sandomierzu (1-3 czerwca), Festiwal Winobranie w Zielonej Górze (8-16 września).

Odwiedź muzeum jedzenia 

Tak, w Polsce znajdują się takie przybytki. Nie pozostajemy w tyle i tak jak Hiszpanie mają swoje muzeum poświęcone szynce jamon, a Francuzi muzeum wina, my też chwalimy się flagowymi produktami. W Toruniu odwiedźcie Muzeum Toruńskiego Piernika. Mieści się w dawnej XIX-wiecznej fabryce pierników (ul. Strumykowa 4), która dała początek firmie Kopernik. To świetne miejsce z mnóstwem zbiorów – są tu dawne piernikowe formy, odtworzone wnętrza sklepów z przełomu XIX i XX wieku, piernikarskie piece. Każdy zwiedzający ma też szansę pokazać swój talent i upiec własnoręcznie piernik w jednej z form. Bilety: od 6 zł.

Innym miejscem, do którego warto zajrzeć jest Rogalowe Muzeum Poznania (Stary Rynek 41). Nazwa nie do końca oddaje charakter miejsca. Nie znajdziemy tu bowiem eksponatów, ale za to zostaniemy zaproszeni na pokaz przygotowywania rogali świętomarcińskich, z których słynie Poznań, i ich degustację. Bilety: od 16 zł.

Pozostając przy wypiekach, proponujemy odwiedzić też Muzeum Chleba w Radzionkowie na Górnym Śląsku (ul. Z. Nałkowskiej 5). Poznacie tu historię chleba, a dzięki bogatym zbiorom przyjrzycie się sprzętom używanym przez wieki do jego wypieku. Muzeum pokazuje, jak wielką rolę chleb odgrywa w naszej kulturze. Zabierzcie ze sobą dzieci – będą mogły wziąć udział w warsztatach pieczenia chleba. Bilety: 17 zł.

W Warszawie z kolei coś dla dorosłych. Dwa muzea poświęcone wódce będą prawdziwą gratką dla koneserów. Pierwsze, Muzeum Wódki (ul. Wierzbowa 1, Warszawa) jest częścią Domu Wódki i prezentuje historię i kulturę picia tego trunku od 1782 roku. Do biletów można dokupić opcję degustacji. Ceny biletów zaczynają się od 19 zł. Po wizycie warto pójść na obiad do przymuzealnej restauracji Elixir. Menu jest świetnym przykładem foodpairingu, czyli łączenia alkoholu z jedzeniem.

Drugie muzeum zostanie otwarte w czerwcu tego roku. Muzeum Polskiej Wódki powstaje w budynku dawnej fabryki wódki "Koneser" (Pl. Konesera 1, Warszawa). Poznamy w nim historię polskiej wódki, ale zobaczymy też, jak wygląda proces jej produkcji i w jaki sposób uzyskała światowy prestiż. Przy muzeum ma też działać restauracja.

Zapytaj lokalsów

Czasami to najprostsza metoda, by zjeść coś pysznego. Szukając noclegów, weźmy pod uwagę opcję couchsurfingu, czyli nocowania nie w hotelu, a u kogoś w domu. Naszego gospodarza możemy podpytać, gdzie i co lubi jeść. Świetnie sprawdza się też metoda podglądania, w których lokalach trudno o wolny stolik - tam z pewnością będzie smacznie. Poza tym odwiedźcie blogi i strony poświęcone kuchni w konkretnych regionach, sprawdźcie o jakich miejscach piszą. Może się okazać, że zaprowadzą was do lokali, o których inaczej byście się nie dowiedzieli. A potem pozostaje już tylko smakować i testować na własnej skórze.