W cyklu "Smaczne miejsca" była już pinsa i kuchnia włoska, street food, a także słodkości prosto z Portugalii, teraz swój czas ma kuchnia bałkańska. Mocno kojarząca się nam z wakacyjnymi podróżami kulinarnymi i takimi pysznymi wspomnieniami warto się dzielić.

Ruza roza – bałkańska kuchnia i Warszawa spotykają się na Saskiej Kępie

Jeśli szukacie miejsca, gdzie w grupie znajomych lub w towarzystwie rodziny możecie skosztować zarówno dań wegetariańskich, typowo mięsnych przysmaków i wyjątkowych owoców morza, a całość popić dobrym winem, mocniejszym trunkiem lub orzeźwiającym mlecznym napojem, to Ruza Roza będzie miejscem idealnym. W kuchni rządzą dwaj kucharze z Bułgarii, których do Polski przyciągnęła miłość… do polskich kobiet. Jak sami mówią pokochali swoje „róże” i dziś gotując propagują kuchnię bałkańską. Specjalnością zakładu są dwa dania nawiązujące do szefów kuchni: mały Borys to grillowane kotleciki jagnięce marynowane w jogurcie podane z ziemniakiem z pieca, kolbą kukurydzy i warzywami grillowanymi – w sam raz na średni głód i ochotę na rozsmakowanie się w bałkańskich specjałach. Z kolei duży Borys to prawdziwa uczta dla dwóch lub nawet trzech osób. Na talerzu pojawiają się bowiem kebabcze (paluszki z siekanego mięsa wieprzowego), wątróbki i ser bułgarski owijany w boczek, kjufte baranie, szaszłyk z polędwiczki wieprzowej, kurczak, ziemniaki w ziołach i kiełbaska.

Bałkańska kuchnia – owoce morza kontra czerwone mięso

Degustację możemy zacząć od tatara lub bałkańskich past. Później zdecydować się na klasyczną bułgarską sałatkę – sałatka szopska podawana jest z serem Sirene. Dalej coś mięsnego? Kusi Coban, czyli pieróg z siekanej baraniny nadziewany serem i pieczarkami, Agne Burger z jagnięciny i Szisz Mezo, czyli szpada różnych mięs: kurczaka, baraniny, boczku i siekanej wieprzowiny. Z drugiej strony mamy wielką chęć skosztować ryb z rusztu – do wyboru jest makrela i dorada – a także owoców morza: krewetek na dwa sposoby (jeden z nich to pikantnie z rakiją), muli i obłędnych kalmarów w pikantnej panierce z zielonym aioli. Ryby znajdziemy tej w bardzo ostrej zupie, chyba że akurat zdecydujemy się tarator (chłodnik ogórkowy z orzechami) lub rosół. Co w wersji wege? Doskonały gjuwecz prosto z pieca, czyli pieczone papryki i duszony bakłażan w sosie pomidorowym. Do dań podawana jest często pyrlenka, czyli bułgarski płaski chlebek przypominający nieco cienkie ciasto z pizzy, a także delikatny sos tzatziki i pikantna lutenica

Ajran czy rakija? Kuchnia bałkańska w szklance

W lokalu Ruza Roza nie brakuje napitków i napojów orzeźwiających. Latem popularnością cieszy się szczególnie ajran, czyli bułgarska maślanka na bazie jogurtu bałkańskiego. Ajran to typowy  mleczny napój, którym wita się gości w bałkańskich domach. Ze względu na dużą zawartość białka, kremową konsystencję i orzeźwiające działanie, podawany jest do ostrych dań z charakterem. Łagodzi ich pikantność i sam w sobie również pysznie smakuje. Z kolei po obfitym posiłku właściciele Ruza Roza proponują mały kieliszek bułgarskiego specyfiku z procentami. Rakija, bo o tym alkoholu mowa, dostępna jest w różnych smakach – od nut różanych, przez rakiję miodową po klasyczną wersję z anyżkowym posmakiem, zbliżonym do greckiej uozo.

Jeśli powyższe kulinarne aspekty Was nie przekonują, niech zachętą będą profesjonalna obsługa i weekendowa muzyka na żywo. Czy latem w ogródku, czy w chłodne wieczory wewnątrz lokalu, poczujemy się smacznie ugoszczeni i na pewno nie wyjdziemy głodni.