Połączenie masła z kawą może być szokujące, ale o jego dobroczynnych właściwościach aż huczy w Internecie. Pomysłodawcą nietypowego połączenia smaków był Dave Asprey, amerykański bloger. Stwierdził, że kawa z masłem wspomaga odchudzanie i doskonale wpływa na koncentrację.

Wypijana do lekkiego śniadania, ulepszona kawa dzięki zawartości tłuszczu wolniej uwalnia kofeinę. Przez to nie czujemy energetycznego kopa, ale raczej stopniowe i utrzymujące się nawet cały dzień pobudzenie (dlatego kawa z masłem nazywana jest przez Aspreya bulletproof coffee, czyli kawą kuloodporną). Masło spowalnia trawienie, co sprawia, że przez kilka godzin po wypiciu kawy czujemy się syci, tym samym nie podjadamy.

Jak przygotować kawę z masłem?

To banalnie proste. Do filiżanki czarnej kawy wrzucamy łyżkę masła, łyżkę oleju kokosowego i  dokładnie mieszamy. Ważne, żeby użyć masła z mleka, nie margaryny czy masła roślinnego. Jeśli chcemy uzyskać bardziej jednolity napój, zmiksujmy go w blenderze. Wbrew pozorom jego smak może przyjemnie nas zaskoczyć, masło sprawia, że kawa jest bardziej aksamitna i lekko słodka.

Warto jednak pamiętać, że dodatek masła oznacza więcej tłuszczu w naszej diecie. Wprawdzie niewiele, ale zawsze lepiej sprawdzić swój poziom cholesterolu, żeby w pogoni za energetycznym  kopem nie przeholować. Dodatkowo, sceptycznie spójrzmy na pomysł Aspreya, by zastąpić kawą śniadanie – bez względu na jej osławione właściwości, nie powinniśmy rezygnować z ważnego posiłku.

Zatem – pić czy nie pić? Na pewno możemy spróbować. Pijmy kuloodporną kawę z umiarem i sprawdzajmy, czy na nasz organizm również będzie działać pozytywnie.