To danie, jak żadne inne, kojarzy nam się z ciepłem, troską i rodziną. Wokół garnka z zupą rodziny gromadziły się od zarania dziejów.

Wykopaliska w Europie Środkowej wykazały, że kamienne naczynia do gotowania i talerze z drewna były znane już przed tysiącami lat. Okres największego rozkwitu zup, połączony z bezprzykładnym marnotrawstwem, przypada na okres późnego renesansu i baroku. W zachowanym z tamtych czasów przepisie czytamy: „Weź 6 kilogramów mięsa wołowego, 3 kilogramy mięsa wieprzowego, jeden kilogram mięsa baraniego oraz tuzin bażantów. Zalej to wszystko 15 litrami wody i gotuj 40 godzin na małym ogniu”. Po ugotowaniu mięso należało… wyrzucić! Zupa bowiem musiała być wykwintna.

Współcześnie większość z nas również ceni i lubi zupy. Znamy przecież powiedzenie: „Zupą można żyć”. Nawet badania naukowe dowiodły, że w tym daniu znajdziemy wszystkie ważne składniki, które są potrzebne do życia – energetyczne białko, tłuszcze oraz węglowodany – i to w wyważonych proporcjach. Jeśli do zupy użyjemy dużo warzyw oraz ziół, będzie ona zawierać również mnóstwo cennych witamin i składników mineralnych. Smacznego!