Kucharz, restaurator, gwiazda telewizji, autor książek, mentor – lista terminów, którymi można określić Gordona Ramsaya jest naprawdę długa. Kim jest kucharz, który regularnie trafia do rankingu najbogatszych celebrytów Forbesa.

Wielkie nazwiska i deszcz gwiazdek

Ramsay urodził się w latach 60. w Szkocji. Jego dzieciństwo upłynęło pod znakiem ciągłych przeprowadzek, spowodowanych nieustannymi zmianami pracy przez ojca alkoholika. Pewną stabilność udało się rodzinie Ramsaya osiągnąć dopiero po kilku latach. Od tego momentu wychowywał się w mieście Szekspira, Stratford-upon-Avon.

Nie został jednak ani pisarzem, ani sportowcem. Mimo, że kariera piłkarska była niemal na wyciągnięcie ręki. Plany pokrzyżowały Gordonowi liczne kontuzje. Niepocieszony poszedł do college’u, by ukończyć kurs hotelarski. Zawsze podkreśla, że ten wybór był kompletnym przypadkiem.

Przypadek czy nie, to właśnie od tego zaczęła się kariera kucharska Ramsaya. W ciągu kilkunastu lat pracował m.in. w Harveys u Marco Pierre White’a i w Le Gavroche u Alberta Roux. Fascynacja kuchnią francuską zaprowadziła go do Paryża, gdzie gotował z Guyem Savoyem i Joelem Robuchonem (więcej o Robuchonie przeczytacie tutaj: Joël Robuchon - 5 rzeczy, które powinieneś wiedzieć o "szefie kuchni stulecia").

Po powrocie i kilku latach pracy w restauracji Aubergine (która pod jego przewodnictwem szybko zdobyła dwie gwiazdki i wiele innych nagród), podjął decyzję o stworzeniu własnej restauracji. W 1998 otworzył w Chelsea Restaurant Gordon Ramsay. Do dzisiaj restauracja pozostaje jego flagowym przedsięwzięciem, od 17 lat udaje jej się utrzymać trzy gwiazdki Przewodnika Michelin. Imperium restauracyjne szefa zaczęło wkrótce po otwarciu pierwszego lokalu rozrastać się w zawrotnym  tempie. Zaledwie kilka lat było potrzebnych, żeby Ramsay miał swoje knajpy w Dubaju i Tokio, o licznych lokalizacjach w Wielkiej Brytanii nie wspominając.

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

#AtlanticCity I'm back ! So excited to be visiting @gordonramsaysteakac at @harrahsresort !!!!

Post udostępniony przez Gordon Ramsay (@gordongram)

Koszmary i piekielna kuchnia

Szybko zdobył pewną popularność, ale prawdziwa sława czekała na niego po drugiej stronie szklanego ekranu. W 2005 roku po raz pierwszy wyemitowano program "Ramsay's Kitchen Nihtmares". To pierwowzór naszych „Kuchennych rewolucji”, w którym Gordon odwiedzał źle prosperujące restauracje (później także hotele) i miał za zadanie w tydzień pomóc im stanąć na nogi.

Zasadnicza różnica między Magdą Gessler a Ramsayem jest jednak taka, że w przeciwieństwie do polskiej restauratorki, szef kuchni nie miał najmniejszych skrupułów. Przy przekleństwach, rzucaniu talerzami, krzykach Ramsaya, Gessler wygląda na potulną i cichą.

Ten wizerunek nieco agresywnego, głośnego kucharza utrwalił Ramsay jeszcze bardziej w programie "Hell’s Kitchen", którego pierwszy sezon pojawił się na antenie rok później. Musztrując młodych adeptów sztuki kulinarnej, szef nie pozwalał na kompromisy i tym samym stworzył model powielany później przez innych. Nie bez powodu jednym z programów, które prowadził był „The F Word”.

Szef kuchni sam zresztą przyznał, że swój styl zarządzania ludźmi w kuchni zapożyczył od swoich mentorów – Marco Pierre White’a i Guya Savoya. Wrzaski, rzucanie talerzami i personalne obrażanie pracowników były (i niestety w wielu miejscach nadal są) na porządku dziennym.

Jednocześnie, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich kilku lat, widać zmianę w wizerunku Gordona. Coraz częściej pojawia się w mediach z rodziną, a w krótkich filmikach z przepisami na YouTube sprawia wrażenie w końcu zrelaksowanego, normalnego faceta. Taki też pokazuje się m.in. w programie MasterChef Junior.

Ramsay udziela się też charytatywnie, jedną z podjętych przez niego akcji było ukończenie 10 maratonów w 10 lat, co udało mu się w 2009 roku. Aktualnie firma Ramsaya zatrudnia ponad 700 osób w samym tylko Londynie, w którym to kucharz posiada 15 restauracji. W sumie łącznie z lokalami na świecie Ramsay kieruje 35 restauracjami w sumie z 7 gwiazdkami Michelin. To, czego nie można Ramsayowi odmówić, mimo jego licznych wad, to kulinarny talent i umiejętność wykorzystania szans na rozwój swojego biznesu. Wiele osób zarzuca mu, że nie do końca panuje nad jakością we wszystkich miejscach ze względu na ich ilość. Z drugiej jednak strony, model posiadania restauracji w państwach całego świata jest  typowy dla największych szefów kuchni. Trudno więc się dziwić, że Ramsay poszedł tą drogą.

Wydaje się, że era krzyczących na ekranie kucharzy powoli dobiega końca, ale to tylko pozory. Ludzkie zainteresowania pozostają niezmienne – liczy się krew, pot i łzy i to one zawsze będą przyciągać publiczność przed ekrany. Wkrótce pojawi się pewnie nowy Ramsay, dla mnie ważne jest jednak, że nadal mogę oglądać Gordona, teraz już nieco bardziej dojrzałego, ale ciągle zadziornego i szczerego do bólu.