Miechunka

Miechunka zawiera mnóstwo witaminy C. Z witaminą C jest tak, że przez ostatnie lata w polskich domach zamiast diety z produktami bogatymi w ten składnik, szybciej sięgamy po suplementy. Szczególnie, gdy czujemy, że bierze nas przeziębienie. Witamina C nie pomoże jednak w sytuacji, kiedy już jesteśmy przeziębieni. Warto postawić na profilaktykę naszego układu odpornościowego i tu zdecydowanie pomoże miechunka. Co ważne, ten superfood dostępny jest w formie, w której nie wytracają się najcenniejsze substancje, tak jak jest to w przypadku utraty witamin przy gotowaniu warzyw. Możemy spożywać ją jako zdrową przekąskę – podobnie jak rodzynki, ale właśnie z potężną dawką wartościowych składników. Miechunka suszona będzie świetną alternatywą dla słodyczy, bo smak słodki zostaje, a za nim idą wartości odżywcze. Miechunka jako dodatek pasuje do deserów, koktajli czy owsianek.

Czarnuszka

Czarnuszka ma ponad 100 aktywnych substancji przeciwutleniaczy, dzięki czemu walczy z wolnymi rodnikami, które przyspieszają procesy starzenia się komórek. Oczywiście nie możemy zjeść bardzo dużej ilości czarnuszki naraz – tak jak w przypadku innych superfood liczy się umiar i zbilansowanie całego jadłospisu. Mimo to mała porcja dostarczy tych cennych składników i dlatego możemy przez cały dzień i do różnych potraw, dodawać po trochę czarnuszki. Do kanapek, do jajecznicy, do sałatki, do zupy, do warzyw na ciepło. Można ją przemycić naprawdę wszędzie! I zdecydowanie jestem zwolennikiem pełnych ziarnek – taka forma będzie lepsza niż olej z czarnuszki.

Surowe kakao

Surowe kakao to dla mnie top of the top. Warto wiedzieć, że ma 21 razy więcej antyoksydantów niż wino czy zielona herbata. Ma wysoki potencjał niwelowania wolnych rodników tlenowych. Ponadto surowe kakao zawiera bardzo duże ilości potasu i żelaza (ten drugi pierwiastek jest często niedoborowy w diecie Polaków). Na uwagę zasługuje proces przygotowania surowego kakao – to nie jest ten brązowy proszek, który kojarzy się z kakao. Zwykłe kakao jest prażone w dużej temperaturze. Surowe kakao, jak sama nazwa mówi, polega na fermentowaniu ziaren i suszeniu ich, dzięki czemu nie tracą swoich właściwości. Superfood nie należy wrzucać do żywności przetworzonej, nawet jeśli produkty te są poddane suszeniu czy innej obróbce. W smaku surowe kakao może zaskoczyć, ale polecam dodać je do propozycji na słodko. Razem ze skórką wystarczy zetrzeć na drobnej tarce – urozmaici owsiankę, desery, jaglankę. Można też zetrzeć do mleka i zrobić napój kakao, ale radzę wtedy dosłodzić całość np. lucumą.

Lucuma

Lucuma ma bardzo łagodny smak. Nie tak jak stewia, erytrytol czy ksylitol, które są charakterystyczne i nie smakują każdemu. Nie ma co ukrywać, Polacy kochają słodki smak.  I nie ma co odbierać tego smaku zwłaszcza w formie naturalnej. Lucuma mimo tego, że jest słodka, ma niski indeks glikemiczny i nie podnosi stężenia glukozy w organizmie jak inne zamienniki cukru.

Nasiona chia

Nasiona chia uwielbiam i polecam, bo są wymiennikiem naszego superfoodu siemienia lnianego. Zawierają bardzo duże ilości kwasów omega-3, które są niedoborowe w naszej diecie. Raczej spożywamy tłuszcze nasycone i jednonasycone, a unikamy omega-3, które znajdziemy w rybach, zielonych warzywach, orzechach włoskich i właśnie w nasionach chia.  Co ważne, nasiona chia dobrze jest zmielić i na bieżąco dodawać do potraw – jedną łyżeczkę do owsianki, sałatki, mięs czy zupy. Klasyczny pudding chia, kiedy nasiona pęcznieją od płynu, polecam doprawić zmielonym chia. Kuleczki, które stworzą pudding zawierają sporo błonnika, a tym samym usprawnią nasz układ trawienia, ale dla dawki kwasów omega-3 polecam dosypać na wierzch zmielony superfood.