Na Terroir Warsaw, forum mającym na celu wymianę doświadczeń i poznanie innych kultur, pojawili się szefowie kuchni z całego świata. Podczas kilkudniowego pobytu mieli okazję skosztować polskich dań, zarówno tych nowoczesnych, jak i bardziej tradycyjnych. Słuchali o kuchni staropolskiej, wzięli nawet udział w warsztatach, podczas których gotowali z najstarszych polskich książek kucharskich.

Podczas krótkich wystąpień, w których prezentowali swoją filozofię jedzenia i specyfikę kuchni krajów, z których pochodzą, podkreślali, że polska kuchnia wyjątkowo ich zaintrygowała. Mieli zresztą okazję, by podczas wyjątkowej kolacji, gotować wspólnie z polskimi kucharzami, m.in Robertem Trzópkiem i Wojciechem Modestem Amaro.

Zapytaliśmy szefów, co najbardziej zapadło im w pamięć z polskich smaków. Sprawdźcie, co odpowiedzieli!

Dla niektórych szefów najważniejsze była historia naszej kuchni, która znacząco wpłynęła na jej współczesny kształt.

- Spędziliśmy w Warszawie wspaniały czas. Najważniejszą częścią Terroir była dla nas możliwość nawiązania relacji zarówno z lokalnymi, jak i międzynarodowymi szefami, farmerami i producentami. Bardzo chcemy kontynuować te znajomości w przyszłości. Niezwykle inspirujące było poznawanie bogatej historii polskiej kuchni i tego, jak ulegała wpływom, np. kultury żydowskiej. Naszym ulubionym daniem pozostaną jednak pierogi - mówią zgodnie Connie DeSousa i John Jackson z restauracji Charcut w Kanadzie.

Podobnego zdania był również irlandzki szef kuchni z restauracji EatGalway, JP McMahon: - Szczególnie ciekawe było dla mnie słuchanie o bardzo zróżnicowanych tradycjach, zakorzenionych w historii, które funkcjonują w Polsce: żydowskiej, europejskiej, ottomańskiej, itp. Podobały mi się zwłaszcza sklep z wędlinami w Hali Gwardii, który odwiedziliśmy – to świetny przykład zachowania tradycji przez współczesne praktyki - opowiadał.

Zagraniczni kucharze mieli możliwość poznać młodych i ambitnych polskich szefów. W rozmowach przyznawali, że zrobili na na nich wrażenie swoją pasją i determinacją, by przywrócić polskiej kuchni ważne miejsce w światowej gastronomii.

- Będąc w Warszawie, zdałem sobie sprawę, jaką siłę może mieć kuchnia, nawet jeśli jej dzisiejsza forma jest wynikiem konfliktów historycznych. Mimo wszystko, jest tu wielu wspaniałych młodych szefów kuchni, którzy nie postrzegają historii jako kulinarnego ograniczenia. Wręcz przeciwnie – ich celem jest stworzenie wyrazistej kuchni, która może sprawić, że Warszawa stanie się wiodącą kulinarną destynacją w Europie - stwierdził Maksut Askar z restauracji Neolokal w Turcji. 

Mark Best z australijskiej Genting Dream również podkreślał, że to, co najbardziej podoba mu się w polskiej kuchni to jej fascynujący potencjał bycia celem turystyki kulinarnej.

Polską kuchnię doceniła też szefowa słynnej restauracji Dirt Candy w Nowym Jorku, Amanda Cohen. Jej szczególne uznanie zdobyły... śliwki.

- Jest tak wiele rzeczy, które uwielbiam w polskiej kuchni, że czuję jakbym był dopiero na początku przyswajania wszystkich smaków i tekstur. Jeden ze smaków, który zostanie ze mną na zawsze i z pewnością znajdzie się w daniach w Dirt Candy to suszone i wędzone owoce, zwłaszcza śliwki. Ich smak i tekstura są unikatowe i po prostu przepyszne. Nie mogę się doczekać, kiedy zacznę z nimi eksperymentować - mówiła.

Inne produkty charakterystyczne dla naszej kuchni zachwyciły również Nicolaia Ellitsgaarda z norweskiej Under.

- Naprawdę kocham wasze przetwory. Podczas naszej wizyty odwiedziliśmy sklep, w którym stały słoje kiszonej kapusty, ogórków i innych fermentowanych rzeczy. Jestem ogromnym fanem kiszonek i doceniam to, co w tej kwestii potraficie zrobić - opowiadał Ellitsgaard.

Arlene Stein, pomysłodawczyni i dyrektorka Terroir Symposium (wydarzenie odbywa się w Ameryce Północnej - co roku spotykają się na nim szefowie, producenci i restauratorzy) zauważyła natomiast, że gama dostępnych w Polsce produktów to prawdziwe bogactwo.

- To, co najbardziej doceniam, jeśli chodzi o polską kuchnię, to różnorodność „dzikich” składników. Polska pozostaje bardzo zalesionym krajem, dlatego produkty zbierane bezpośrednio w lesie są prawdziwym skarbem. Zwłaszcza jeśli chodzi o różnorodność leśnych grzybów, dostępnych przecież dla każdego. Dodatkowo, kocham to, jak rozpowszechnione jest u was użycie kaszy i serów, szczególnie tych rzemieślniczych, które stają się coraz bardziej dostępne. Myślę też, że rynek wina wygląda bardzo obiecująco - mówiła Stein.

Cieszy, że zagraniczni szefowie widzą potencjał naszej kuchni i są pozytywnie zaskoczeni jej różnorodnością. Miejmy nadzieję, że ich doświadczenia w Polsce, przełożą się na dalsze promowanie wspaniałych produktów i dań na całym świecie.