My New Roots - wstęp tylko dla wegetarian?

Sarah Britton, twórczyni kultowego bloga My New Roots, opiera swoje propozycje na połączeniach warzyw, owoców i roślin maści wszelakiej. Nie brakuje w niej pachnących ziół, sezonowych propozycji i typowych zamienników dla wegetarian i wegan, czyli tofu, ciecierzycy i ziaren. Wegetariańska kuchnia Sary to smaczne zaskoczenie również dla fanów mięsa. Po zaledwie tygodniu z jej najnowszą książką w kuchni, zdecydowanie stwierdzam, że oparte na warzywach, nasionach i aromatycznych przyprawach dania obiadowe oraz przystawki zaspokoją głód i zadowolą kubki smakowe. Sarah Britton podpowiada 100 przepisów na wegetariańskie potrawy. Co ważne, składniki kupimy w każdym spożywczaku czy dyskoncie za rogiem.

My New Roots - Naturalnie i zdrowo, a przede wszystkim prosto!

Sarah Britton udowadnia, że wegetariańskie potrawy dostępne są dla każdego, niezależnie od grubości portfela. Podkreśla wagę sezonowości produktów, polecając np. zupę minestrone w trzech wersjach - na wiosnę, lato i jesień. Ponadto wpisuje się w trend na niemarnowanie żywności. W ramach "no waste" podpowiada, jak wykorzystać nadwyżki niektórych składników. Przykładowo niby fetę z namoczonego słonecznika możemy podać jako przystawkę z pomidorami i kaparowym dressingiem, lub nafaszerować nią cannelloni i po zapieczeniu podać na danie główne, z kolei nadmiar imbiru z zupy imbirowo-grochowej sprawdzi się do marchwi macerowanej w imbirze. Ekonomicznie, sprytnie i smacznie! Do przepisów My New Roots nie potrzebujemy też specjalistycznej wiedzy kulinarnej czy doświadczenia ze szkoły gastronomicznej. Główne techniki, jak gotowanie, pieczenie czy grillowanie jesteśmy w stanie odtworzyć w każdej, nawet najmniejszej kuchni w bloku.

Zobacz też: Czas na resztki! - wywiad z Sylwią Majcher

My New Roots - tydzień z książką Sary Britton

I przejdźmy do podsumowania! W pięć dni przygotowałam pięć pełnych przepisów z książki "My New Roots Naturalnie i zdrowo", w tym dressing, gomasio, sos i grzanki uniwersalne. Od początku do końca bazowałam na podpowiedziach autorki i wskazywanych przez nią składnikach. Własnoręcznie przygotowany bulion warzywny jako baza do zupy, grzanki czosnkowo-śmietanowe z ciecierzycy czy domowe gomasio, czyli sól sezamowa zostaną mam w zapasach i nie zawaham się ich użyć (uśmiech). Książka pozwoliła też spojrzeć inaczej na do tej pory znane produkty. Największym zaskoczeniem był chyba seler naciowy. Jego łodygi doceniałam wcześniej ze względu na właściwości zdrowotne i lądował w koktajlach czy zupie, ale od teraz w ruch pójdą także liście! Urozmaicą z pewnością niejedną sałatkę, nie tylko tę sprawdzoną przez Sarę. 5 przepisów z nowej książki Sarah Britton znajdziecie w galerii powyżej!

Zobacz też: top 5 wege profili na instagramie