Koktajle z superfoods

Książka „Superkoktajle dla zdrowia i urody” podzielona jest na 10 rozdziałów. Tematyczny podział ułatwia nam znalezienie przepisów z wykorzystaniem supernasionek czy superjagód. Jeśli jednak wolimy konkretny kolor koktajlu to dzięki następnym rozdziałom możemy postawić na zielone, pomarańczowe lub czerwone koktajle. Istotnym dla osób, które chcą podkręcić metabolizm będą koktajle superhot, czyli z dodatkiem ostrych produktów, jak chili, imbir, pieprz cayenne.

Przed każdym z rozdziałów znajdziemy merytoryczny wstęp i charakterystykę używanych w koktajlach produktów. Nie brakuje w nim przytoczonych wyników badań naukowych. Całość napisana jest bardzo przystępnym językiem, dzięki czemu fachowa wiedza jest zrozumiała i łatwiej kierować się nią na co dzień. Również pod każdym przepisem dodana jest zdrowotna porada o jednym ze składników i jego prozdrowotnych właściwościach. I tak dowiedzieć możemy się, czym jest betanina i że sok z jagód pomoże usunąć toksyny z organizmu. W książce nie brakuje też praktycznych trików kulinarnych. Autorka radzi m.in. jak gotować rośliny strączkowe, aby uniknąć rewolucji w brzuchu.

Zdrowe, ale czy proste koktajle?

Niestety, do większości przepisów potrzebować będziemy specjalnego sprzętu AGD. Nie wystarczy zwykły blender, a przyda się wyciskarka do soków lub sokowirówka. Jeśli jednak zależy nam na najlepszych efekcie dla zdrowia, warto na stałe włączyć koktajle do jadłospisu, a taki sprzęt wtedy nie będzie kurzył się na półce.

A jakie składniki dokładnie łączy dietetyczka? W sezonie stawia m.in. na owoce jagodowe, warzywa korzeniowe i listki prosto z łąki jak młoda pokrzywa. Ciekawym urozmaiceniem są także mniej popularne składniki koktajli – Katarzyna Błażejewska-Stuhr używa m.in. liści podagrycznika, mniszka lekarskiego i białego buraka.

Książka „Superkoktajle dla zdrowia i urody”

Niezależnie, czy to rozdział o superzbożach, czy o superziółkach, mamy kilka propozycji, a każda z nich jest inna, więc z pewnością wpisze się w gust smakowy różnych osób. W ramach słodzideł autorka stosuje daktyle, miód lub wykorzystuje naturalną słodycz owoców. Na końcu książki znajdziemy też puste miejsce na własne notatki i przepisy.

Zaskoczyć nas mogą nazwy niektórych koktajli, które zanim nie przeczytamy listy składników, niewiele nam powiedzą. Niestety minusem książki jest użycie zdjęć z agencji stockowych, więc tak naprawdę dopiero po własnoręcznym przygotowaniu przepisu przekonamy się jak dokładnie wygląda proponowany koktajl.

Sama autorka o książce pisze, że „superkoktajle powstały z myślą o ‘upłynnieniu’ cennych odżywczo produktów. (…) Starałam się używać powszechnie dostępnych superfoods. Rodzime produkty niczym nie ustępują tym sprowadzanym z drugiego końca świata – mogą być równie pyszne i cenne dla naszego zdrowia.