Chociaż poziomki są "rodzicami" truskawek, nie dały się udomowić na tyle, aby udawały się w uprawach. Widuje się po kilka–kilkanaście krzaczków w przydomowych ogródkach, ale nie trzymają się zbyt długo – właściwie na drugi–

trzeci rok po posadzeniu przestają owocować. Dobrze im tylko w środowisku naturalnym, jakim jest suchy, słoneczny las. Jeśli będziemy mieli szczęście i zabłądzimy podczas wakacyjnych wędrówek na zalaną słońcem polanę zarośniętą owocującymi poziomkami, nie wychodźmy z niej, póki nie objemy krzaczków do czysta.

Urzekają słodyczą i aromatem

Najlepiej oczywiście wypadną w deserach – już kilka sztuk wystarczy, aby bita śmietana zamieniła się w wytworny poczęstunek (był to zresztą jeden z ulubionych frykasów angielskich królów).

Można z nich robić także musy– wystarczy zmiksować owoce z cukrem i zagotować z niewielką ilością żelatyny, a po wystudzeniu wymieszać dokładnie z na wpół ubitą kremówką, po czym schłodzić w lodówce.

Obłędnie smakuje poziomkowy napój– owoce miksujemy z wodą mineralną perlage, odrobiną imbiru, soku z cytryny i miodem.

Z przetworów polecamy poziomki w syropie: 50 dag owoców zasypujemy szklanką cukru i odstawiamy na noc. Ze szklanki cukru i ok. 1/2 szklanki wody gotujemy syrop, do gorącego delikatnie wkładamy owoce z cukrem i sokiem, jaki wypuściły, zagotowujemy. Aby nie pognieść poziomek, w czasie gotowania nie mieszamy, tylko delikatnie obracamy garnkiem. Gorące przekładamy do słoiczków, zakręcamy i stawiamy do góry dnem do ostygnięcia.

Godna uwagi jest nalewka poziomkowa: świeżo zebrane, suche owoce wrzucamy do słoja i zalewamy litrem czystego, min. 70% alkoholu, przykrywamy i odstawiamy na dobę w ciepłe, jasne miejsce. Alkohol zlewamy, delikatnie odciskamy do niego owoce, a następnie mieszamy z syropem przygotowanym z 60 dag cukru i 300 ml wody. Trzymamy w ciemnym, chłodnym miejscu przynajmniej 6 mies.

Poziomki warto też sobie ususzyć: rozkładamy je luźno na papierze i zostawiamy w suchym, przewiewnym miejscu o temp. nieprzekraczającej 35°C.

Chronią, wzmacniają, upiększają

Poziomka to chyba najstarszy znany ludzkości owoc – dzięki archeologom wiemy, że żywiły się nimi już małpy człekokształtne. Skład chemiczny owoców jest bardzo korzystny dla naszego organizmu: garstka poziomek w pełni pokrywa dzienne zapotrzebowanie na wit. C (100 g zawiera jej aż 60 mg), ma sporo łatwo przyswajalnych cukrów prostych, które szybko dodają energii oraz garbinków o silnych właściwościach bakteriobójczych i ściągających. Dlatego m.in. jedzenie poziomek ma bardzo korzystny wpływ na stan błon śluzowych jamy ustnej i przewodu pokarmowego, a jeszcze silniejsze działanie w tym zakresie mają liście – konkretnie napary z nich. Są bardzo pomocne przy usuwaniu skutków zatruć pokarmowych (m.in. torsji i biegunek), stanów zapalnych jamy ustnej (zwłaszcza dziąseł), a ponieważ działa też silnie moczopędnie – zapaleń pęcherza, dróg moczowych i kamicy nerkowej.

Liście poziomek można zbierać samodzielnie przez cały okres wegetacji roślinki – wybieramy zielone, nieuszkodzone i ścinamy razem z łodyżkami. Suszymy je w ciepłym, ale suchym i przewiewnym miejscu; przechowujemy w papierowych torebkach. Warto też wspomnieć, że świeże owoce mają zbawienny wpływ na skórę– zwłaszcza tłustą, którą skutecznie oczyszczają i tonizują. Najlepiej robić z nich maseczki.