Wegetarianizm i weganizm to już nie tylko trendy, które wpływają na nawyki żywieniowe niewielu osób, ale konieczność. Polacy, podobnie jak ludzie na całym świecie coraz bardziej przekonują się, że dieta roślinna jest zdrowa, a może też być naprawdę smaczna.

Polacy jedzą mniej mięsa – co mówią statystyki?

GUS, czyli Główny Urząd Statystyczny co roku publikuje raport o stanie polskiego rolnictwa. W tegorocznym raporcie „Rolnictwo 2019” najbardziej uderzająca informacja dotyczyła spożycia mięsa. Okazało się, że w przeliczeniu na jedną osobę, w 2019 roku jedliśmy 61,0 kg mięsa wobec 76,9 kg w 2018 roku. Oznacza to, że spożycie spadło o 15,9 kg, czyli niemal 20%. Co ciekawe, spadło też spożycie warzyw – w 2019 roku jedliśmy 91,3 kg warzyw wobec 95,0 kg przed rokiem. Wzrosły natomiast wydatki na gastronomię o 4,6%. 

Aż do dzisiejszego ranka (14 sierpnia 2020) byliśmy przekonani, że dane zawarte w raporcie GUS są prawdziwe i sprawdzone. Może nieco zaskakujące, ale w związku z opisanymi powyżej czynnikami, nie niemożliwe. Tymczasem okazuje się, że dane zamieszczone w raporcie dotyczące spożycia mięsa zostały podane błędnie. Na profilu RoślinnieJemy pojawiła się informacja, że twórcy profilu zwrócili się do GUS-u z pytaniem o rzetelność danych.

Dziś udało nam się uzyskać odpowiedź od GUS. Dane odnośnie spożycia mięsa na osobę w publikacji “Rolnictwo w 2019” zostały przedstawione błędnie. Spożycie mięsa na osobę w 2018 roku wyniosło nie 76,9 kg, a 62,4 kg, co dalej oznacza spadek spożycia mięsa o 2,24%, a nie o 20% jak wynika z danych cytowanych bezpośrednio ze wspomnianego raportu.

Różnica jest więc znaczna. GUS ma wkrótce opublikować skorygowany raport. 

Jemy mniej mięsa – dlaczego?

Spożycie mięsa spada, ale nie w takim tempie jak chciałoby wielu wegetarian i wegan. Dlaczego wyeliminowanie mięsa z diety jest tak ważne? Przede wszystkim powinniśmy to zrobić dla własnego zdrowia. Wiele badań pokazuje, że częste jedzenie mięsa, zwłaszcza czerwonego, wpływa negatywnie na organizm i naraża nas na liczne choroby. Z drugiej strony, powinniśmy mieć na uwadze także dobro całej planety – hodowla zwierząt na mięso powoduje ogromne zanieczyszczanie środowiska, a do tego wykorzystuje dużą ilość cennych zasobów, na przykład wody.

Rosnąca świadomość społeczna na te tematy sprawia, że częściej decydujemy się na danie roślinne. Ale, nie oszukujmy się, często decydują też po prostu względy praktyczne. Aktualnie coraz więcej produktów roślinnych (zarówno zamienników, jak na przykład wegańskie kiełbaski czy kotlety, ale i składników dań jak tofu czy seitan) pojawia się w supermarketach w dobrych cenach. Co nie mniej ważne, produkty te stają się naprawdę smaczne.

Rośnie także liczba wegetariańskich i wegańskich restauracji, a te serwujące mięso coraz częściej mają w karcie także dania wege. My sami, jako konsumenci, nierzadko jesteśmy rozczarowani jakością mięsa w sklepach, a dodając do tego aspekt etyczny, zwykle decydujemy się ograniczyć jedzenie mięsa – lepiej zjeść je rzadziej, a naprawdę dobrej jakości. Popularność fleksitarianizmu, czyli diety, która dopuszcza jedzenie mięsa od czasu do czasu pokazuje, że liczy się dla nas zarówno smak, jak i kwestie ekologiczne i etyczne.

Zmiana jest zauważalna, ale dokonuje się powoli. Warto mieć to na uwadze – ze względu na własne zdrowie, ale i troskę o planetę powinniśmy jeszcze bardziej ograniczyć jedzenie mięsa. Być może wtedy za rok będziemy mogli pochwalić się faktycznym spadkiem spożycia o 20%