Niepozorny lokal w centrum Zalesia Górnego to punkt obowiązkowy dla fanów kuchni azjatyckiej. I przykład, jak food truck może zamienić się w stacjonarny lokal z pysznościami dobrymi na każdą porę roku. W zależności od dnia, Parnikówka kusi zupami, deserami, wegetariańskim curry, pierożkami, rolkami sushi oraz deserami. Śpieszcie się! W weekend najsmaczniejsze dania z karty znikają błyskawicznie. Ale po kolei...

Na początek wybieramy zupy - klasyczna miso z tofu, wakame i dymką. Jest esencjonalna, roślinna, smaczna i podana w odpowiedniej porcji. Dla kontrastu próbujemy propozycji z owocami morza - obok miso pojawia się więc zupa tajska z krewetkami (mleko kokosowe, imbir, trawa cytrynowa, curry makaron ryżowy, dymka i tofu) podana z cząstką limonki do smaku. Całość jest wyrazista, a jednocześnie nie za ostra. Rozsmakowujemy się w niej, jedząc makaron i popijając płyn. Druga wegetariańska propozycja w karcie to zupa tajska z tofu (mleko kokosowe, imbir, trawa cytrynowa, curry, makaron ryżowy, dymka i krewetki), a druga opcja mięsna to zupa won ton, czyli mięsny bulion z pierożkami won ton z wieprzowiną.

Na danie główne zamawiamy jedno z popisowych dań Parnikówki, czyli pierożki gotowane na parze w bambusowych koszyczkach. I tu ważna informacja - w karcie znajdziemy pierożki klasyczne z ciasta pszennego, ale też pierożki bezglutenowe. Decydujemy się na klasykę - krewetkę z selerem naciowym, wieprzowinę i grzyby shiiitake oraz dynia, por i grzyby mun. Za 10 pierożków zapłacimy 16 zł, serwowane są z sosem sojowym. To zdecydowanie sycąca i smakowita porcja. Ciasto jest jędrne, a każdy z farszy oryginalny i wart spróbowania - niezależni od tego, czy jesteśmy wege, czy jemy mięso.

Na uwagę zasługują też bułeczki bao - pszenne bułki z ciasta drożdżowego gotowane na parze. Do wyboru są dwie wersje: bułeczka bao z wolno pieczoną wieprzowiną w sosie hoisin i świeżymy warzywami oraz wersja wegetariańska: bułeczka bao z boczniakami w sosie hoisin i świeżymi warzywami. To zdecydowanie jedna z treściwszych przekąsek, o których można pomyśleć. Nie dziwi nas podział na zamówienie jednej lub dwóch sztuk. Są sycące i pyszne!

W tygodniu dla miłośników kuchni azjatyckiej za ladą czekają rolki sushi (m.in. z łososiem, krewetką w tempurze), a w sobotę i niedzielę Parnikówka serwuje weekendowe curry. Tajskie, zazwyczaj żółte, zawsze wegańskie, niezbyt ostre. Przygotowane z sezonowych składników i podawane z ryżem jaśminowym. Po tych wszystkich smakołykach możecie skusić się na deser - miła obsługa na pewno podpowie, co danego dnia jest do skosztowania. A rozstrzał jest duży - od czekoladowej tarty po pudding matcha. Próbujcie, testujcie, smakujcie! Parnikówka na pewno Was zaskoczy.