Makaron soba pojawia się w przepisach na wiele znanych japońskich potraw, choć jego historia jest stosunkowo krótka. Upowszechnił się dopiero w XVII wieku, co miało związek z licznymi wówczas przypadkami choroby beri-beri, czyli skrajnej awitaminozy spowodowanej znacznym niedoborem tiaminy (witaminy B1). W diecie Japończyków, zwłaszcza uboższych warstw społecznych, dominował ryż, w którym zawartość tego związku jest dość niska. Produktem znacznie bogatszym w tiaminę okazał się makaron wyrabiany z mąki gryczanej. Szybko więc makaron soba stał się on ważnym składnikiem jadłospisu mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni.

Już w XVII w. pojawiły się liczne lokale oferujące wyłącznie potrawy przyrządzane na bazie soba, cenionego nie tylko za właściwości odżywcze, ale również łatwość przygotowania i wszechstronność zastosowania – makaron soba świetnie nadaje się do azjatyckich zup (np. modnego dziś w świecie ramenu) i licznych dań z mięsem, warzywami czy owocami morza. Można go też jeść na zimno, chociażby w rozmaitych sałatkach.

Japończycy wierzą, że długie nitki makaronu soba symbolizują szczęście, dlatego makaron pojawia się w menu podczas różnych ważnych uroczystości. Jest też tradycyjnie serwowany podczas tamtejszych „parapetówek”, co ma zapewnić nowym lokatorom pomyślność.

Jakie właściwości odżywcze ma makaron soba

Makaron soba może występować w różnych barwach (np. zielonej, co zawdzięcza dodatkowi sproszkowanej zielonej herbaty), jednak zazwyczaj wyróżnia się charakterystycznym brązowym lub beżowym kolorem, który nadaje mąka gryczana. Dzięki niej produkt ma także ciekawy, orzechowy smak i cenne właściwości odżywcze.

Mąka gryczana dostarcza dużej dawki białka, o dobrze zbilansowanym składzie aminokwasowym, najkorzystniejszym pod względem żywieniowym spośród wszystkich zbóż. Dzięki temu wykazuje m.in. właściwości obniżające poziom „złego” cholesterolu we krwi, co jest ważne w profilaktyce nadciśnienia tętniczego, miażdżycy oraz otyłości.

Ziarna gryki nie zawierają glutenu, dlatego mąkę mogą spożywać chorzy na celiakię. Kryje się w nich natomiast dużo pożądanych w codziennej diecie nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz błonnika pokarmowego, pobudzającego perystaltykę jelit, obniżającego poziom cholesterolu i zmniejszającego ryzyko niedokrwiennej choroby serca.

Mąka gryczana stanowi dobre źródło składników mineralnych: cynku, miedzi, manganu, żelaza, potasu, fosforu, a zwłaszcza magnezu. Dostarcza dużo witamin z grupy B (tiaminy, ryboflawiny, pirydoksyny), a także niacyny i witaminy E, która ma właściwości przeciwutleniające. Kryje się w niej również wiele innych antyoksydantów, m.in. flawonoidów, flawonów, kwasów fenolowych, tanin i fitosteroli. Ze względu na zawartość substancji biologicznie aktywnych mąka gryczana jest zalecana w profilaktyce nowotworów oraz leczeniu stanów zapalnych i chorób układu krążenia. Wzmacnia naczynia krwionośne, obniża ciśnienie krwi oraz utrzymuje w niej niski poziom cukru.

Warto jednak wiedzieć, że w większości dostępnych w Polsce makaronów soba znajdziemy również dodatek mąki pszennej. Nie powinno być jej jednak więcej niż 20 proc., dlatego należy czytać skład produktu przed zakupem.

Makaron soba - gotowanie i propozycje podania

Makaron soba to produkt, z którym bez trudu poradzą sobie nawet osoby z małym doświadczeniem kulinarnym. Japończycy powiadają, że nie da się go rozgotować, choć dla zachowania smaku i wartości odżywczych nie należy przesadzać z czasem obróbki termicznej. Optymalnie makaron powinien być gotowany w osolonym wrzątku (litr na 100 g produktu) przez 4-6 minut, po czym natychmiast odcedzony i przepłukany zimną wodą.

Soba to produkt, który możemy wykorzystać na wiele sposobów, m.in. w zupach (nie tylko egzotycznych, gdyż z powodzeniem zastąpi zwykły makaron w tradycyjnym rosole) czy jako dodatek do potraw typu stir-fry, czyli smażonych na bardzo rozgrzanym tłuszczu warzyw, kawałków mięsa albo owoców morza, zwłaszcza krewetek. Świetnie komponuje się z wieprzowiną i drobiem, ale także jajkiem sadzonym. Zobacz przepis: makaron soba z pulpecikami curry

Makaron soba można też jeść na zimno, w różnych kompozycjach, w Japonii często dodaje się do niego daikon, czyli rzodkiew japońską. Pasują do niego także cebula, papryka, marchewka, brokuły czy pędy bambusa. Sałatki z tym produktem warto wzbogacać sosem sojowym, octem ryżowym lub olejem sezamowym.

Polecamy: durum mąka i makaron pod lupą