W mojej tajskiej kuchni - Daria Ładocha

Daria Ładocha nie ukrywa swojej fascynacji kuchnią azjatycką. Od kilku lat prowadzi bloga "One more thai" i regularnie podróżuje do azjatyckich krajów, aby kosztować, próbować i gotować w tradycyjny sposób. Przez pewien czas była też w Tajlandii. Tam po kilogramach posiekanych warzyw i górze obranych krewetek wprost zakochała się w daniach, które serwuje Tajlandia. Wynikiem tej pasji jest książka "W mojej tajskiej kuchni". Nie jest to jednak typowy zbiór przepisów - choć jest ich sporo, bo aż 90! - a praktyczny poradnik, jak w Polsce gotować tak, aby poczuć się niczym w kuchni prawdziwej Tajki czy przy streetfoodowym straganie. Zaczynamy jednak od wstępu - o kulturze Tajów, ich tradycji gotowania, najczęściej używanych produktów i dodatków w kuchni. Możemy poznać też charakterystykę składników, o których wcześniej mogliśmy ich nie słyszeć. Ta wiedza przyda się, bo w kuchni tajskiej warto kierować się określonymi zasadami. W przepisach znajdziemy podpowiedzi, jakich składników używać i jak stosować zamienniki, kiedy akurat nie mamy pod ręką np. galangalu, i jak zrobić domową pastę curry, kiedy gotowe mieszanki nie są dla nas.

Mozaika smaków - Ola Nguyen

Zwyciężczyni siódmego sezonu programu "MasterChef Polska", Ola Nguyen, zaprasza nas do swojej wietnamskiej kuchni. W kolejnych rozdziałach "Mozaiki smaków" (Leniwe przysmaki, Proste historie, Wietnamskie pyszności, Ambitne wyzwania) możemy zapoznać się z przepisami, z których słynie klasyczna azjatycka kuchnia. Pho ga, krewetki w panko, mango lassi, makaron stir fry, tajskie curry z kurczakiem, japoński sernik - to tylko mały wyimek całej mozaiki (!) pysznych smaków. Apetyczne, duże zdjęcia potraw, przejrzysta listka składników i instrukcja przygotowania, a także instrukcje krok po kroku np. jak filetować rybę, sprawiają, że korzystanie z książki Oli jest niezwykle łatwe i przyjemne! Co ważne, nie zawsze musimy mieć pod ręką np. makaron chow mein czy liście dzikiego pierzowca - możemy zastąpić je kolejno makaronem jajecznym i kolendrą. 

Słodko-kwaśna historia, czyli wszystko, co chcieliście kupić w wietnamskich sklepach, ale baliście się zapytać

Jednym z pierwszych miejsc, które pozwoliło Polakom testować smaki Azji, był Jarmark Europa - ogromne targowisko na terenie niegdysiejszego Stadionu X-lecia. Pomiędzy straganami z płytami CD, stosami bielizny, butów czy torebek, znaleźć można było budy z jedzeniem gotowanym przez Azjatów, którzy Polskę wybrali jako swój punkt poznawania Europy. Nikt nie dyskutował wtedy o warunkach higienicznych, liczyło się to, że za dobrą cenę można było zjeść sycącą porcję orientalnych pyszności - sajgonki, kaczka w pięciu smakach, ryż z warzywami, zupy. Książka autorstwa duetu Ngo Van Tuong i Doroty Podlaskiej opisuje kulisy tego miejsca - historie rodzin, drogę do własnych biznesów i smaków, które przywieźli ze sobą z Wietnamu. Dziś pokusa na prawdziwe, dobrej jakości i smakowite azjatyckie jedzenie przeniosła się do domów Polaków i ta książka pokazuje, jak zorientować się w wietnamskim jadłospisie, jakich technik gotowania używać i jakich akcesoriów korzystać. Przepisów jest mało - tylko dwanaście receptur - ale ta książka to coś więcej niż tylko gotowanie.

Zobacz:  Kurczak po chińsku - przepisy na pyszne danie

Japońskie słodycze - Magdalena Tomaszewska Bolałek

Myśląc Japonia, najczęściej przychodzi do głowy ryż do sushi i rozmaite maki z wasami i imbirem. To, co warto wiedzieć o tym azjatyckim kraju to fakt, że Japończycy kochają słodkości. I własnie słodycze z Kraju Kwitnącej Wiśni na warsztat wzięła Magdalena Tomaszewska Bolałek - w swojej książce, opartej na wieloletnich badaniach i poznawaniu japońskiej kultury, przedstawia kolorowy i słodki świat, gdzie ciastka mochi są tylko wstępem. Nie jest to typowa książka z przepisami, a bardziej książka kulinarna, której lektura pozwoli zapoznać się z rozwiązaniami japońskiej sztuki cukierniczej. Sztuce, bo nie jedno ciasteczko, cukierek czy karmelek to prawdziwe małe dzieło. W książce widoczne jest wyróżnienie słodyczy japońskich (wagashi) i słodyczy w stylu europejskim (yogashi). Prawdziwe wagashi to rozmaite tekstury, smaki, kolory, a nawet czas spożycia i obecność w codzienności życiu. Szereg ciekawostek i zbiór historii prosto z Japonii okraszone są pięknymi zdjęciami, które w połączeniu pomagają wejść w klimat japońskich słodyczy. Zbiór wybranych przepisów i opis składników pomogą za to przygotować swoje domowe, japońskie słodycze.

Zobacz też: O głodzie, kawie i GMO - najlepsze reportaże i eseje o jedzeniu