Od 25 grudnia 2019 roku do biblioteki HBO GO trafił ośmioodcinkowy serial „Foodie Love”. Hiszpańska produkcja opowiada o parze nieznajomych, którzy poznają się przez aplikację randkową przeznaczoną dla miłośników jedzenia. Skojarzone osoby towarzyszą sobie podczas posiłków w wybranych przez siebie kawiarniach i restauracjach. Fabuła „Foodie love” zbudowana jest na dialogach i rozwija się wokół pięknie sfotografowanych posiłków. Za tym autorskim serialem stoi Izabel Coixet. W czołówce sugestywnie podkreślono, że produkcja została przez nią „ugotowana”.

Foodie Love – miłosna konsumpcja

W pierwszym odcinku podglądamy pierwszą randkę przy niezobowiązującej kawie bezimiennych ludzi. Ona i on są zdystansowani. Jest drętwo, niezręcznie, a widzowie słyszą ich myśli pełne obaw, co o nich pomyśli druga strona. Atmosfera jest tak napięta, że można byłoby ją kroić nożem. Druga randka odbywa się w ulubionym barze mężczyzny. Specjalnością lokalu jest esencjonalny ramen. A właścicielka lokalu wielokrotnie stwierdza z rozbrajającą szczerością, że „ramen jest dobry przed i po seksie”. Szczególnie ciekawy odcinek zabiera nas do Rzymu. Główny bohater wyjeżdża na konferencję naukową i tęskni za nowo poznaną kobietą. Dzwoni do niej, a każde nieodebrane połączenie napawa go niepokojem. Gdy okazuje się, że zmogła ją choroba i zmęczona głównie śpi, on odczuwa ulgę. Rozmowa telefoniczna przenosi ich znajomość na wyższy poziom intymności. Kobieta staje się jego przewodniczką po zaułkach Rzymu w poszukiwaniu najlepszej lodziarni. Gdy bohaterowie idą do restauracji typu fine dining, temperatura ich uczuć gwałtownie wzrasta. Serial w intrygujący sposób opisuje dynamikę relacji bohaterów. Zaczynając od nieporadnego spotkania przy kawie, po płomienny romans z elementami pikanterii. Oglądając „Foodie love”  dotrze do nas metaforyczność wyrażenia konsumpcja, gdzie pomiędzy seksem i jedzeniem można postawić znak równości. Jeżeli czujecie dyskomfort oglądając nagość i erotyzm nawet w wysmakowany sposób, to ten serial nie będzie dla was.

Foodie Love – miłość po europejsku

Serial „Foodie Love” czerpie garściami z dorobku artystycznego kina europejskiego. Mamy niespieszne dialogi, wiele narastających emocji i pięknie skadrowaną żywność. Momentami sceny przywodzą na myśl filmy Woody’ego Allena. Doskonałym przykładem jest odcinek włoski przypominający film „Zakochani w Rzymie”. Czasem widać nawiązanie do  kina francuskiego, w szczególności ze sposobem opisywania emocji. W ciekawy sposób nakreślono nam poprzednie związki bohaterów. To, w jaki sposób wpływają na ich obecną sytuację i jak nie mogą w pełni o nich zapomnieć. Jeden kęs określonego dania przenosi myślami do przeszłości, a gotująca się kawa w kawiarce przypomina o dawnych rytuałach.