Zgodnie z chęcią promowania bardziej prozdrowotnych wyborów wśród Polaków, prezydent podpisał ustawę, która zakłada wprowadzenie nowego podatku, tzw. podatku cukrowego. Co to oznacza? Wysokość opłaty będzie naliczana w zależności od ilości cukru zawartego w danym produkcie. 

Podatek cukrowy – na czym polega?

Podatek cukrowy obejmie wszystkie napoje, do których dodawany jest cukier, ale także napoje z kofeiną, tauryną czy guaraną. Opłata za każdy litr napoju, do którego dodano cukier będzie wynosić 50 groszy. To opłata podstawowa. Dodatkowo, jeśli w napoju znajduje się kofeina, tauryna lub guarana producent będzie musiał zapłacić 10 groszy od litra. Do tego dochodzi jeszcze opłata za nadprogramowe gramy cukru w napoju, jeśli zawartość cukru przekroczy 5 gram na 100 ml napoju – to kolejne 5 groszy na litr. 

Ponadto, nowy podatek obejmie też producentów tzw. małpek, czyli buteleczek z alkoholem o pojemności do 300 ml. Będą płacić 25 złotych od litra napoju alkoholowego.

Podatek cukrowy – droższe słodkie napoje

W praktyce podatek cukrowy znacząco może wpłynąć na ceny napojów, do których dodaje się cukru. Producenci mają prosty wybór: albo podwyższą ceny, albo poszukają tańszych zamienników. Bez względu na to, na jakie rozwiązanie się zdecydują, największe koszty poniesiemy my – konsumenci. Specjaliści mówią nawet o 40% wzroście cen słodkich napojów, w tym alkoholu.

Słodycze nie zawsze muszą być niezdrowe. W tych książkach znajdziesz mnóstwo smacznych inspiracji!

Rząd przekonuje, że wprowadzenie podatku ma wpłynąć pozytywnie na żywieniowe nawyki Polaków. Pieniądze uzyskane z podatku w założeniu powinny być przeznaczone między innymi na walkę z nadwagą i otyłością czy działania edukacyjne. Jednak jeśli producencie zdecydują się na wykorzystywanie w napojach tańszych zamienników cukru, sytuacja może wyglądać jeszcze gorzej – sztuczne polepszacze smaku często mają jeszcze gorszy wpływ na nasze zdrowie niż cukier. 

Specjaliści ostrzegają także, że podatek może przyczynić się do upadku polskich firm, produkujących napoje. Za to na rynku z pewnością pojawią się firmy produkujące za granicą, w krajach w których podatek nie obowiązuje, dzięki czemu będą mogły sprzedawać napoje w Polsce za niższą cenę. Polacy mogą zacząć wybierać także tańsze napoje produkowane w naszym kraju, co często będzie oznaczać też ich niższą jakość. 
Nowy podatek zacznie obowiązywać od stycznia 2021 roku. 

Co zamiast podatku cukrowego?

Wiele osób podkreśla, że podatek cukrowy to rozwiązanie, które przyniesie pieniądze, ale nie wpłynie pozytywnie na zmianę naszych nawyków. Zamiast jednego słodkiego napoju po prostu wybierzemy inny lub zdecydujemy się zapłacić więcej. Co byłoby lepsze niż podatek lub powinno działać równocześnie z nim? Sensowna i przemyślana edukacja. Tymczasem pomysłu na profilaktykę i edukację w ustawie o podatku cukrowym prawie nie ma. 

Konsumenci w pierwszej kolejności powinni zrozumieć, jakie konsekwencje dla zdrowia może mieć częste picie słodkich napojów, a później świadomie zrezygnować z ich zakupu. Ich decyzja powinna być podyktowana względami zdrowotnymi, a nie tylko i wyłącznie wyższą ceną. Podatek cukrowy mógłby więc być jednym z elementów prozdrowotnej kampanii, ale nie celem samym w sobie – a wszystko wskazuje, że na to się raczej nie zanosi.