Otwierając książkę już na początku widzimy zacytowane słowa Alberta Einsteina. Dotyczą one przetrwania życia na Ziemi i ewolucji w kierunku diety roślinnej. Wiele lat minęło od czasu wypowiedzenia tych słów przez noblistę i dopiero od paru lat widać rzeczywisty ruch w kierunku przechodzenia na weganizm. Dorota Jaworska -autorka książki „A jak nie mięso, to co?”-nie ukrywa, że na samym początku przygody z dietą roślinną tęskniła za mięsem i za łatwością jego przygotowania. Stąd pomysł na książkę, która ma pomóc osobom chcącym ograniczyć mięso oraz podpowiedzieć, jakie składniki wykorzystywać, aby z łatwością zastąpić schabowego. Autorka skupia się w publikacji na łatwo dostępnych produktach, które dzięki wartościom odżywczym i strukturze mogą zastąpić mięso w diecie. Także zwraca uwagę na uniwersalne składniki, które łatwo przyjmują smaki i zapachy przypraw.

„A jak nie mięso, to co?” podpowiada, jak wykorzystać strączki jako mięso np.: tworząc wegetariański pasztet, potrawkach czy kotletach. Autorka przedstawia również przepisy z wykorzystaniem tofu, które przemienia w smaczne desery, zastępując tym samym nabiał. Sięga również po produkty, które znać mogą jedynie weganie np.: tempeh czy seitan i podpowiada, w jaki sposób je przygotować. W książce znajdujemy 120 przepisów: w tym 41 śniadań, 22 zupy, 50 dań głównych i 7 deserów.

Zamienniki mięsa – nie tylko tofu

Dorota Jaworska dodaje, że intensywny mięsny smak uzyskamy dodając umami. Znajdziemy go między innymi w sosie sojowym, suszonych pomidorach lub nieaktywnych płatkach drożdżowych. Warto wspomnieć, że poszczególne zamienniki mięsa zostały dokładnie opisane w poświęconym mu rozdziale. Na tapet zostały wzięte takie produkty jak tofu, tempeh, seitan, chlebowiec, yuba, natto, teksturowane białko sojowe i dobrze znane rośliny strączkowe. Wyczarowano z nich takie frykasy jak szakszuka z tofu, chilli con tempeh, ramen z mielonym seitanem na bulionie z kombu, czulent z cymesem i kaczką z szarpanego chlebowca, galaretka warzywna z yubą lub słodkie pianki z aquafabą.

„A jak nie mięso, to co?” Doroty Jaworskiej to świetna propozycja dla początkujących wegan, a także dla tych, którzy chcą małymi krokami ograniczyć mięso w swoim menu. Książka opatrzona jest sugestywnymi zdjęciami oraz kipi od ciekawych informacji. Śmiało można powiedzieć, że smakosze zyskali interesujący przewodnik po roślinnych zamiennikach mięsa.