W końcu zatoczyliśmy koło – po latach poszukiwań egzotycznych produktów i wędrówek przez kuchnie świata polscy szefowie kuchni odzyskują nasze dziedzictwo kulinarne. To oni wskazują kierunki kulinarnych szlaków, którymi – często nieświadomie – podążamy w końcu i we własnych kuchniach. Pyszny hummus z małej knajpki na rogu od kilku lat inspiruje do samodzielnego przyrządzania pasty w domu. Podobnie jak pad thai z ulubionej tajskiej restauracji oraz pizza od Wlocha… Nie ma w tym absolutnie nic złego, bo to po prostu świetne dania. Cieszy jednak fakt, że szefowie kuchni zabierają się za kluski, babki ziemniaczane i pączki z ziemniaków. Być może to znaczy, że niedługo młodzi smakosze będą w domowym zaciszu kulać śląskie i serwować do nich aromatyczne, porządne sosy – jak robiły ich babcie i mamy. I tak jak wcześniej poszukiwali przepisu na najlepsze ciasto na pizzę, tak zgłębiać będą temat idealnych, miękkich i pulchnych klusek.

Te ambicje niech wspiera fakt, że na naszych targach i w sklepach pojawiają się różne odmiany ziemniaków, które warto starannie poznać, żeby dobrać odpowiedni typ do dania, które będzie serwowane. Nie ma ich w twojej okolicy? Widocznie rzadko ktoś o nie prosi. Rada jest prosta – rozmawiaj ze sprzedawcami, pytaj – wielu chętnie przywiezie inną odmianę przynajmniej raz na jakiś czas.